Czechy: za maryhę nie wsadzają za kraty, ale...

Do 15 tysięcy koron grozi za posiadanie niewielkiej ilości środków odurzających.

Nie jest prawdą, że posiadanie małej ilości środków odurzających w Czechach jest bezkarne. Co prawda liberalizacja przepisów uchroni od więzienia, ale nie od wysokiej grzywny. Czeski rząd uznał, że restrykcyjne, podobne do polskiego prawo, nie zdało rezultatu.

Zmiany w przepisach wywołały sporo zamieszania również w Polsce. Często pojawia się pytanie, czy rozwinie się „narkoturystyka”. Polacy, jak i Czesi mieszkający przy granicy obawiają się młodzieży, która być może będzie wybierać się na „odjazdowe” wycieczki.

Ppłk Cezary Zaborski , rzecznik prasowy Komendanta Śląskiego Oddziału Straży Granicznej w rozmowie dla portalu rynekzdrowia.pl podkreśla, że w czasie wzmożonych kontroli głównie w głębi kraju nie odnotowuje się większej ilości przypadków posiadania środków odurzających.

– Problem posiadania narkotyków jest od czasu wstąpienia do strefy Schengen niezmiennie ważny podczas podejmowanych działań służb. Nie mnie oceniać doniesienia medialne dotyczące „narkoturystyki”. Działamy głównie w głębi kraju, prowadząc często wspólnie z innymi służbami dokładne kontrole na szlakach drogowych czy kolejowych czy też portal lotniczych – dodaje ppłk Cezary Zaborski.

Liberalizacja przepisów narkotykowych to trend panujący ostatnio w Europie. Jeśli w latach 1999-2004 wiele krajów zaostrzyło kary za ich posiadanie (m.in. Wlk Brytania, Grecja, Słowacja, Litwa, Niemcy), to teraz je rozluźniają. Zbliżone do czeskich rozwiązania przyjęły już Hiszpania, Belgia, Austria, Holandia, niektóre kantony szwajcarskie, a nawet Ukraina.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH