Czechy: skażony alkohol nadal na rynku

Minister zdrowia Leosz Heger ostrzegł Czechów przed nabywaniem alkoholu z "podejrzanych źródeł". Kontrole na rynku trwają, nie odnaleziono jeszcze jednej trzeciej, tj. 5 tys. litrów skażonego trunku. Stwierdzono przypadki fałszowania certyfikatów.

Pierwsza próba podsumowania kilkumiesięcznego śledztwa w sprawie afery alkoholowej przed kamerami komercyjnej telewizji "Prima" nie wypadła optymistycznie. Szef specjalnej grupy operacyjnej "Metyl" Vaclav Kuczera poinformował, że na rynku znalazło się prawdopodobnie ok. 15 tys. litrów skażonego alkoholu. - Pięciu tysięcy litrów nadal nie odnaleziono. Poszukiwania i ekspertyzy mogą trwać wiele miesięcy - nie ukrywał Kuczera.

Policjanci, celnicy i inspektorzy przeprowadzają w każdym tygodniu 800 kontroli w sklepach, restauracjach i gospodach. Okazuje się, że nadal nie wycofano z rynku całego alkoholu bez certyfikatu pochodzenia, co miało nastąpić najpóźniej 60 dni od zakończenia prohibicji.

Główny inspektor sanitarny kraju Vladimir Valenta zaznaczył, że po kontrolach nastąpiła poprawa w postępowaniu sprzedawców alkoholu. Jakub Szebesta z inspekcji rolnej i żywnościowej przyznał, że najwięcej problemów stwierdzono w małych punktach sprzedaży prowadzonych przez Wietnamczyków.

Na rynku pojawiają się tegoroczne wyroby spirytusowe ze sfałszowanymi dokumentami pochodzenia spirytusu, z którego zostały wyprodukowane. Zgodnie z zarządzeniem ministerstwa zdrowia nowy alkohol musi być oznaczony nowymi banderolami, które sprzedaje urząd celny. Alkohol powinien mieć certyfikat pochodzenia i jakości. Co tydzień inspekcja zatrzymuje od dwóch do czterech sprzedawców, którzy wspomnianych zarządzeń nie respektują.

- Ludzie powinni nadal bardzo uważać podczas zakupu alkoholu na czarnym rynku. Rozumiem, że idą święta, ale nie warto oszczędzać na zdrowiu. Obawiamy się, że właśnie przed świętami alkoholowy gang będzie starał się upłynnić swoje zasoby - apelował do Czechów minister zdrowia.

Od początku afery alkoholowej zmarło w Czechach 37 osób. Prokuratura postawiła już zarzuty ponad 70 osobom. Większość z nich aresztowano, trzem osobom grozi nawet dożywocie. Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH