Chełm: obcokrajowiec bez pomocy w SOR

Włoski turysta w starszym wieku, były pracownik ochrony zdrowia, trafił w nocy z atakiem silnego kaszlu do szpitala w Chełmie. Mimo obecności znajomej Polki, która pełniła rolę tłumaczki, nie został zbadany.

Pacjent, który miał problemy z oddychaniem, zgłosił się do SOR przy Samodzielnym Publicznym Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Chełmie. Według późniejszych wyjaśnień pomagającej mu kobiety, personel nie wykazał zainteresowania jego stanem zdrowia: pielęgniarka poradziła, by zgłosił się do lekarza rodzinnego. Dopiero szukając wraz z Polką pomocy poza szpitalem, został przyjęty przez lekarkę pogotowia - informuje Dziennik Wschodni.

Nieco inną wersję zdarzenia podaje Arnold Król, zastępca dyrektora ds. lecznictwa w chełmskim SPWSS. Zarazem w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl przyznaje, że SOR powinien udzielić pomocy. 

- Towarzysząca pacjentowi osoba została poinformowana także o możliwości zgłoszenia się do punktu nocnej i świątecznej opieki medycznej, mieszczącego się na ul. Słowackiego 33 w Chełmie - wyjaśnia. I dodaje, że według późniejszych informacji u pacjenta stwierdzono zapalenie oskrzeli.
- To stan, który bezpośrednio nie zagraża życiu. Do SOR-u trafiają zazwyczaj pacjenci z poważniejszymi objawami. Mimo to trzeba przyznać, że chory miał prawo zostać zbadany w szpitalnym oddziale ratunkowym, do którego się zgłosił. Przeprowadziłem w tej sprawie rozmowę z personelem, przypominając o naszych obowiązkach wynikających z umowy z NFZ. Jednocześnie chcę podkreślić, że nikt nie zgłosił do nas oficjalnej skargi w sprawie wspomnianego incydentu - zapewnia Arnold Król. Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH