Chcieli zostać ratownikami, a stracili czas i pieniądze. Szef prywatnej szkoły we Wrocławiu, gdzie młodzi ludzie mieli zdobyć zawód ratownika medycznego, stanął przed sądem.

We wrocławskim sądzie rozpoczął się proces Tomasza M., założyciela i dyrektora prywatnej szkoły dla ratowników medycznych, oskarżonego o to, że oszukał słuchaczy. W październiku 2007 r., po dwóch semestrach nauki „uczniowie” odkryli, że szkoła nie ma uprawnień szkoły publicznej, choć tak ją przedstawiał dyrektor. A to oznaczało, że po zakończeniu nauki nie dostaną dyplomu lub świadectwa potwierdzającego kwalifikacje i uznawanego w kraju. I nie będą mogli też przystąpić do egzaminu państwowego, a potem pracować jako ratownicy medyczni.

- Równie dobrze mogliśmy skończyć kurs pierwszej pomocy, który kosztował kilka razy mniej - żalili się Gazecie Wrocławskiej niedoszli ratownicy.

Poczuli się oszukani. 30 rozgoryczonych słuchaczy złożyło na policji doniesienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez 29-letniego dyrektora. Również kuratorium oświaty zawiadomiło prokuraturę. Poszło o „państwową”, okrągłą pieczęć z wizerunkiem orła, którą dyrektor posługiwał się w dokumentach.

 - Wyrobił ją i używał jej bezprawnie, bo szkoła nie miała uprawnień publicznej - informuje prowadzący śledztwo Ireneusz Zieliński z Prokuratury Rejonowej Wrocław-Śródmieście.

Tymczasem dyrektor założył inną szkołę, która ma już uprawnienia szkoły publicznej. Chciał do niej przepisać słuchaczy, ale nie skorzystali z tej propozycji. Grupa 50 osób, aby nie powtarzać od nowa wszystkiego, chciała przepisać się do innej szkoły policealnej, także kształcącej ratowników. Warunkiem kontynuowania nauki było jednak zaliczenie aż 28 egzaminów. Udało się to zaledwie 9 słuchaczom.

Tomasz M. nie przyznaje się do winy. - Nikogo w błąd nie wprowadzałem. W statucie szkoły była informacja, że placówka nie ma uprawnień szkoły publicznej - twierdzi.

Nie jest to pierwsza sprawa karna Tomasza M. Dwa lata temu został prawomocnie skazany przez sąd za sfałszowanie dokumentu, który był niezbędny do założenia Policealnego Studium Medycznego.Teraz grozi mu do 8 lat więzienia.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH