CBA o czynnościach wyjaśniających po zawiadomieniu sędziego Tulei ws. doktora G.

W środę (13 lutego) CBA poinformowało o wszczęciu czynności wyjaśniających po zawiadomieniu przesłanym miesiąc temu do Centralnego Biura Antykorupcyjnego przez sędziego Igora Tuleyę w związku ze sprawą kardiochirurga Mirosława G.

- W piśmie, będącym odpowiedzią dla sądu, szef CBA Paweł Wojtunik poinformował sąd, że zostały wszczęte czynności wyjaśniające - stwierdził rzecznik prasowy Biura Jacek Dobrzyński.

W połowie stycznia Sąd Rejonowy Warszawa-Mokotów wysłał szefowi CBA i Prokuraturze Okręgowej w Warszawie dwa zawiadomienia dotyczące "rażących uchybień" organów ścigania w sprawie kardiochirurga dr. Mirosława G. Pisma te miały formę tzw. zastrzeżeń skierowanych do przełożonych prokuratorów i funkcjonariuszy CBA. Odpowiedź dla sądu z warszawskiej prokuratury okręgowej jest jeszcze przygotowywana.

W zastrzeżeniach wskazanych przez sąd w obu pismach chodziło m.in. o zatrzymania i przesłuchania prowadzone w sprawie kardiochirurga przez funkcjonariuszy Biura i prokuratorów. W zawiadomieniach wyrażono wątpliwości odnośnie do zasadności 24 zatrzymań i dodatkowo prawidłowości dwóch spośród tych zatrzymań.

Jak wynikało z pism sędziego Tulei, miał on wątpliwości, czy zatrzymania w sprawie kardiochirurga były zasadne i celowe. W pismach sądu do CBA i prokuratury podkreślono też, że najstarsza z zatrzymanych osób miała 82 lata, pięć kolejnych - ponad 70, dwie osoby uskarżały się na problemy zdrowotne, natomiast jedna została zatrzymana na 11 dni przed planowaną operacją kardiochirurgiczną, co podała do protokołu. Sąd krytycznie ocenił postępowanie organów ścigania wobec osób zgłaszających dolegliwości zdrowotne.

Sąd w zawiadomieniach zwrócił też uwagę na nieprawidłowości w przesłuchaniach zatrzymanych. Siedem osób przesłuchiwano w porze nocnej, trzy kolejne w godzinach wieczornych. Według sądu takie pory przesłuchań nie były usprawiedliwione wagą postawionych zarzutów. Najpierw przesłuchiwali funkcjonariusze CBA, potem prokuratorzy, najdłuższe przesłuchanie - jak ustalił sąd - trwało siedem godzin, inne około trzech godzin. "W protokołach pojawiają się elementy sugerujące możliwość straszenia przesłuchiwanych tzw. aresztami wydobywczymi" - ocenił sąd.

Jednocześnie do Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce w związku ze sprawą dr. Mirosława G. trafiło zawiadomienie sędziego Tulei o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przekroczenia uprawnień i składania fałszywych zeznań przez agenta CBA, tzw. dużego Tomka. Chodzi o wątek funkcjonariusza Biura, który podczas działań w sprawie kardiochirurga miał "wejść w dużą zażyłość z jedną z pielęgniarek". Wcześniej - by uniknąć zarzutu braku bezstronności - Prokuratura Okręgowa w Warszawie wyłączyła się z badania tego zawiadomienia.

Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga prowadzi natomiast postępowanie po innym zawiadomieniu sędziego Tulei - w sprawie możliwych fałszywych zeznań pięciorga świadków w procesie kardiochirurga. Prokuratura Okręgowa w Warszawie także wyłączyła się z badania tego zawiadomienia.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH