Bytów: eksperci o odesłaniu do Słupska dziewczynki ukąszonej przez żmiję

Eksperci podważają linię obrony Szpitala Powiatu Bytowskiego, gdzie lekarz zlekceważył przypadek 12-latki ukąszonej przez żmiję. Zamiast wysłać ją karetką do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Słupsku, kazał jej tam jechać z matką prywatnym samochodem - opisuje "Dziennik Bałtycki". Miejscowa prokuratura już wszczęła w tej sprawie postępowanie.

Dziewczynka po drodze mdlała i wymiotowała. Potrzebowała surowicy, a matka w ponad 40-kilometrowej podróży z Bytowa do Słupska musiała stać w korkach.

Zdaniem dr Ewy Raniszewskiej, pomorskiego konsultanta ds. medycyny ratunkowej, lekarz powinien wysłać karetkę. - Jeżeli jest jakiekolwiek zagrożenie, zwłaszcza uraz, to jeśli lekarz niższej instancji nie ma możliwości pomocy i podejmuje słuszną decyzję o przewiezieniu dziewczynki do Słupska, to jednak powinien zabezpieczyć też transport medyczny - przyznaje w rozmowie z Dziennikiem Bałtyckim Raniszewska.

Konsultant wyjaśnia, że nie ma prawnego obowiązku wysyłania transportu medycznego. Decyzja ta leży w gestii lekarza.

Prokuratura Rejonowa w Bytowie wszczęła już postępowanie z artykułu 162, par. 1. Chodzi o nieudzielenie pomocy osobie znajdującej się w położeniu grożącym utratą życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Zdaniem szpitala surowicę ukąszonej dziewczynce można było podać tylko na oddziale chirurgii dziecięcej, a w Bytowie takiej nie ma. Dlatego lekarz dobrze zrobił kierując dziecko do Słupska.

Więcej:  www.dziennikbaltycki.pl

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH