Były szef CBA zeznawał na procesie doktora G. przeciwko Faktowi

Mariusz Kamiński, były szef CBA, zeznawał jako świadek pozwanych w procesie wytoczonym dziennikowi Faktowi przez dr. Mirosława G., nazwanego przez gazetę m.in. "doktor śmierć".

Dr G. żąda od gazety przeprosin i 500 tys. zł zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych. Pozwani wnoszą o oddalenie pozwu, twierdząc, że powoływali się na słowa dwóch ministrów, weryfikowane w innych źródłach. 5 października ujawniono, że pojawiła się możliwość ugody między stronami procesu.

Sprawa dotyczy publikacji gazety Faktu z 2007 r. pt. „Doktor zabijał w rządowym szpitalu” i „Oto ofiara doktora mordercy”, ze zwrotami „doktor śmierć” i „bestia nie lekarz”. Teksty ukazały się po zatrzymaniu G. przez CBA w lutym 2007 r. i informacjach o zarzutach, ujawnionych na konferencji prasowej przez ówczesnego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę oraz Mariusza Kamińskiego.

„Już nikt nigdy przez tego pana życia pozbawiony nie będzie” – mówił wtedy Ziobro, co podchwyciło wiele mediów. Ziobro podkreślał potem, że nie przesądzał o winie lekarza.

5 października przed Sądem Okręgowym w Warszawie Kamiński powiedział, że podczas wspólnej z Ziobrą konferencji nie używał wobec G. zwrotów typu „bestia nie lekarz”, „doktor śmierć” itp.

– Materiał operacyjny umożliwił prokuraturze postawienie G. całego szeregu zarzutów – podkreślił b. szef CBA. Dodał, że to na tym materiale oparł się wraz z Ziobrą podczas konferencji.

Wcześniej autorzy artykułu zeznawali, że konferencja ministrów była głównym źródłem wiedzy.

„Dwóch ministrów sformułowało bardzo poważne, bezprecedensowe zarzuty, że lekarz powodował śmierć pacjentów. To było porównywalne może tylko z aferą w łódzkim pogotowiu” – mówiła w 2008 r. dziennikarka.

– Trwają rozmowy ugodowe; nie wiem, jak się one zakończą – powiedział we wtorek (5 października) sądowi pełnomocnik dr. G. mec. Adam Kośnik. Ani on, ani pełnomocnik pozwanych Artur Wdowczyk nie ujawnili szczegółów rozmów. Proces odroczono do 16 listopada.

Za słowa Ziobry, że „już nikt nigdy przez tego pana życia pozbawiony nie będzie”, G. wytoczył mu proces o ochronę dóbr osobistych. W grudniu 2008 r. Sąd Apelacyjny w Krakowie nakazał Ziobrze przeprosiny w trzech stacjach telewizyjnych i zapłatę G. 30 tys. zł zadośćuczynienia.

Lekarz wygrał też już cywilny proces z Super Expressem za nazwanie go „doktor śmierć”.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH