Bydgoszcz: wkrótce wyrok w sprawie śmierci trzylatka Fot. Archiwum

Dobiega końca postępowanie przeciwko chirurgowi Markowi M., oskarżonemu o nieumyślne spowodowanie śmierci małego pacjenta.

Chłopiec zmarł w bydgoskiej przychodni Medic we wrześniu 2002 r. Rodzice przywieźli go tam na prosty zabieg urologiczny - sprowadzenia jądra do moszny i usunięcia stulejki. Pierwsza część operacji wykonywana była w znieczuleniu ogólnym, druga - w znieczuleniu miejscowym. Po kilkunastu minutach dziecko przestało oddychać, akcja reanimacyjna nie powiodła się. Trzylatek zmarł z powodu "ostrej niewydolności krążeniowo-oddechowej" - informuje Gazeta Wyborcza.

Wcześniej o błędy oskarżano anestezjologa. Nowy obrót sprawie nadała opinia wrocławskich biegłych, z której wynika, że przyczyną śmierci Gracjana było wielokrotne przedawkowanie leku o nazwie bupiwakaina, który podać miał nie anestezjolog, a chirurg.

Prokurator wnioskował o skazanie oskarżonego na 2 lata pozbawienia wolności w zawieszeniu na 5 lat za nieumyślne spowodowanie śmierci. Obrońca twierdzi, że aby kogoś osądzić, trzeba mieć stu procentową pewność, a takiej w tej sprawie nie ma. Ponadto dodaje, że dowody zostały niewłaściwe zabezpieczone.

Wyrok w sprawie zostanie ogłoszony 11 maja.

Więcej: bydgoszcz.gazeta.pl

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH