Bydgoszcz: nękany lekarz walczy o swoje dobre imię

Prowadzone jest śledztwo w Szpitalu Uniwersyteckim nr 2 im. J. Biziela. Policja szuka sprawcy podpaleń samochodów należących do jednego z lekarzy oraz autora pogróżek pod jego adresem.

W poniedziałek (25 lipca) po południu do Szpitala Uniwersyteckiego nr 2 im. Biziela przyszli po cywilnemu policjanci. Wcześniej oficer dyżurny komendy miejskiej otrzymał anonimowe zgłoszenie, że neurolog przyszedł do pracy pijany i w takim stanie przyjmuje pacjentów. - Czuć od niego na kilometr, zagraża chorym - doniósł anonimowy informator.

Jak pisze Gazeta Wyborcza, lekarz był wyraźnie zaskoczony i skrępowany wizytą policjantów, a pielęgniarki i pacjenci nie kryli zdziwienia. Poddał się badaniu, które nie wykazało spożycia alkoholu. Musiał się jednak z całej tej sytuacji tłumaczyć przełożonym. Ktoś narusza dobre imię lekarza i od miesięcy regularnie go nęka. Policja jest bezradna. W końcu złożył zawiadomienie o przestępstwie.

Telefony szkalujące medyka to nie jedyny jego problem, a sprawia ciągnie się od wielu miesięcy. W marcu tego roku spłonęły dwa samochody parkujące przed domem lekarza .Ogień strawił jeepa grand cherokee i forda fiestę. Biegły potwierdził podejrzenia właściciela, że to były podpalenia. Do dziś nie udało się ustalić, kto za tym stoi.

Koledzy lekarze ze szpitala murem stoją za kolegą i chcą mu pomóc

Więcej: www.gazeta.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH