Bydgoszcz: lekarz winny śmierci dziecka nie stracił prawa do wykonywania zawodu

Chirurg Marek M. przyczynił się do śmierci małego pacjenta na stole operacyjnym. Sąd Rejonowy w Bydgoszczy skazał lekarza na dwa lata więzienia w zawieszeniu na pięć lat - informuje "Gazeta Wyborcza".

Chłopiec zmarł w bydgoskiej przychodni we wrześniu 2002 roku. Rodzice przywieźli tam chłopca na prosty zabieg urologiczny - sprowadzenia jądra do moszny i usunięcia stulejki. Pierwsza część operacji wykonywana była w znieczuleniu ogólnym, druga - w znieczuleniu miejscowym. Po kilkunastu minutach dziecko przestało oddychać, akcja reanimacyjna nie powiodła się. Trzylatek zmarł z powodu "ostrej niewydolności krążeniowo-oddechowej".

W procesie, który rozpoczął się w październiku 2003 roku, sędzia zleciła dodatkowe ekspertyzy. Biegli orzekli, że wszystkie czynności anestezjologiczne zostały wykonane zgodnie ze sztuką lekarską.

W poniedziałek (23 lipca) swój sądowy finał miał akt oskarżenia z 2010 roku skierowany przeciwko chirurgowi Markowi M. Sąd uznał Marka M. za winnego spowodowania nieumyślnej śmierci dziecka poprzez podanie zawyżonej dawki środka znieczulającego o nazwie bupiwakaina - stwierdził sędzia Karol Przybysz.

Biegła obliczyła, że ważącemu 13 kg Gracjanowi lekarz mógł wstrzyknąć od 1,5 ml do najwyżej 2,6 ml bupiwakainy, a nie 10 ml, jak to zrobił Marek M.

Sąd wymierzył lekarzowi karę dwóch lat więzienia w zawieszeniu na pięć lat i uznał, że stosowanie zakazu wykonywania zawodu, o który wnioskowała prokuratura, nie jest konieczne.

Więcej: www.gazeta.pl

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH