Podarowanie kilku butelek alkoholu nie jest przestępstwem, lecz jedynie dowodem wdzięczności wyrażonym przez pacjentów

Dariusz S. padł ofiarą prowokacji skłóconego z nim adwokata. Prawnik w zemście za romans urologa z jego żoną wysłał do niego pacjentów z dowodami wdzięczności. Oprócz pieniędzy był to również alkohol. Za przyjęcie pieniędzy lekarz został skazany przez sąd rejonowy. Za wzięcie alkoholu już nie.

Sąd uznał, przyjęcie dwóch butelek koniaku i butelki wódki wartych w sumie ok. 100 zł nie było przestępstwem. Stwierdził, że zachowanie pacjentów było wynikiem potrzeby okazania wdzięczności za stosowaną przez oskarżonego opiekę i że jest to przejawem zakorzenionej w Polsce tradycji.

Zarówno prokuratura, jak i lekarz odwołali się od wyroku. Lekarz twierdził, że padł ofiarą prowokacji i domagał się uniewinnienia (w tej sprawie toczy się zresztą odrębny proces). Prokuratura dowodziła, że granica między dowodem wdzięczności a łapówką jest nieostra.

– Przepis art. 228 i 229 KK mówiący o wręczaniu korzyści czy też ich przyjmowaniu nie wskazuje kwotowo, kiedy można uznać to za przestępstwo, a kiedy nie. W związku z tym prokurator stwierdził, że każda korzyść majątkowa jest łapówką. Taka była podstawa apelacji – powiedziała Beata Syk-Jankowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie.

Sąd okręgowy nie zgodził się z argumentacją prokuratury.

– Stanął na stanowisku, że w naszym państwie jest taki zwyczaj, zwłaszcza że mamy publiczną służbę zdrowia. Pacjent ma prawo podziękować lekarzowi za opiekę. Przyjmowanie kwiatów czy butelki alkoholu trudno uznać więc za zachowanie przestępcze – mówi Barbara du Chateau, rzecznik lubelskiego sądu.

– Zdrowie i życie są najważniejsze dla każdego, dlatego jeżeli pacjent uzna, że lekarz zajął się nim bardzo dobrze, ma prawo wyrazić mu uznanie i wdzięczność. Trudno pozbawić tego pacjentów i lekarza – to sedno piątkowego wyroku – dodała Barbara du Chateau.

Wyrok ten ma znaczenie dla toczącej się do wielu lat dyskusji nad wręczaniem lekarzom dowodów wdzięczności. Sprawa ciągle budzi kontrowersje, gdyż zarówno przepisy karne, jak i lekarski kodeks etyczny są nieostre, a orzecznictwo jeszcze nieukształtowane.

Kiedy lekarz może się narazić na odpowiedzialność dyscyplinarną przed sądem lekarskim? Jak się okazuje, znaczenie może mieć m.in. czas i wartość prezentu.

– Istotne jest, w jakim momencie jest przekazywany. Absolutnie nie może być warunkiem świadczenia usługi przez lekarza. Dlatego nie powinien być wręczany przed zabiegiem czy przed przyjęciem do szpitala, jeżeli ma być traktowany, jako dowód wdzięczności – mówi Tomasz Korkosz, rzecznik Naczelnej Izby Lekarskiej.

Większy problem jest z określeniem wartości prezentu.

– Trudno tutaj nakreślić wyraźną granicę, dlatego należy kierować się przede wszystkim zdrowym rozsądkiem. Dowody wdzięczności nie mogą być oczywiście zbyt kosztowne – dodaje Korkosz.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH