PAP, AS/RynekZdrowia | 19-11-2008 18:29

Burzliwie o prywatyzacji uzdrowisk

Podczas wspólnego posiedzenia sejmowych komisji: skarbu i zdrowia reprezentanci rządu przedstawili informację na temat prywatyzacji uzdrowisk. Już sama ich wymiana wzbudziła kontrowersje.

Wiceminister skarbu Joanna Schmid poinformowała, że w przypadku pięciu uzdrowisk proces prywatyzacji jest już zaawansowany, a siedem innych rozpocznie go niebawem. Prywatyzacji nie będzie podlegać jedynie siedem z 25 uzdrowisk, w których skarb państwa posiada udziały, przy czym 24 to jednoosobowe spółki skarbu państwa. Jedynie w  Przedsiębiorstwie Uzdrowiskowym „Szczawnica” skarb ma 19 proc. udziałów. Dodała przy tym, że uzdrowiska uzyskują przychody głównie z realizacji kontraktów zawieranych z Narodowym Funduszem Zdrowia. NFZ często nisko wycenia usługi spółek, dlatego ich działalność jest nierentowna.

Potrzeby inwestycyjne wszystkich uzdrowisk należących do skarbu państwa, w tym  modernizację obiektów, budowę basenów rehabilitacyjnych, zakup sprzętu zabiegowego i diagnostycznego oraz rozbudowę linii technologicznych do produkcji wody mineralnej ocenia się na 1,3 mld złotych.

Broniący prywatyzacji uzdrowiska wiceminister zdrowia Marek Haber oświadczył, że prywatyzacja uzdrowisk przyczyni się do poprawy jakości udzielanych przez nie świadczeń oraz sprawi, iż staną się one rentowne i konkurencyjne. Podobnie twierdzili posłowie PO. Z kolei posłowie PiS argumentowali, że prywatyzacja doprowadzi do wyprzedaży majątku uzdrowisk oraz ograniczy dostępność do kuracji finansowanej z NFZ.

Najwięcej kontrowersji wzbudziła zapowiedź prywatyzacji uzdrowiska w podwarszawskim Konstancinie-Jeziornej. Takiemu rozwiązaniu sprzeciwia się m.in. lokalny samorząd, argumentując m.in., że uzdrowisko w tym roku przyniosło zyski. W ocenie posłów PiS, prywatyzacja tego uzdrowiska prowadzona jest w celu sprzedaży należących do niego gruntów deweloperom.

To posiedzenie komisji wspólnej było pierwszym informacyjnym spotkaniem na temat prywatyzacji uzdrowisk. Największe więc emocje jeszcze przed posłami.