Anonimowa osoba powiadomiła policję, że w Brzeskim Centrum Medycznym dyżuruje pijany lekarz. Przybyłym na miejsce policjantom nie udało się jednak zbadać stanu trzeźwości podejrzanego, gdyż zniknął gdy tylko zobaczył mundurowych.

Ordynatora ortopedii Marka B. nie było w gabinecie, nie odpowiadał telefon lekarza. Na miejsce został wezwany dyrektor szpitala Maiusz Grochowski, który w asyście policji przeszukał prawie wszystkie sale w szpitalu - informuje Nowa Trybuna Opolska.

Nie udało się tylko wejść do pokoju lekarza nie udało się wejść. Był zamknięty na klucz, a dyrektor wyjaśnił, że nie ma zapasowego klucza.

Policjantom nie udało się więc sprawdzić stanu trzeźwości lekarza. Jedyną konsekwencją jaka grozi lekarzowi jest zwolnienie dyscyplinarne za opuszczenie miejsca pracy.

Ordynator Marek B., który od kilkunastu lat pracuje w brzeskim szpitalu, był jedynym lekarzem na dyżurze na ortopedii w nocy z soboty na niedzielę. Wiadomo, że podczas pełnienia dyżuru przyjmował pacjentów.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH