Jeleniogórska prokuratura bada, czy 33-letnia kobieta z Bogatyni zagłodziła na śmierć swojego chorego syna.

W dniu śmierci (2 stycznia), 7-letnie dziecko ważyło osiem kilogramów. Ze wstępnych ustaleń biegłego lekarza wynika, że bezpośrednią przyczyną śmierci było ciężkie zapalenie płuc, ale organizm chłopca był bardzo wyniszczony, a dziecko zagłodzone.

Kobieta miała już czworo dzieci, gdy w kwietniu 2002 roku w legnickim szpitalu urodziła trojaczki, w tym dwóch chłopców z ciężkim porażeniem mózgowym. Jeden z nich nie widział, nie słyszał, nie mówił i cierpiał na ataki padaczki. Według rodziny, nie chciał jeść ani pić.

Prokuratura ustaliła, że kobieta ostatni raz była z chłopcem u lekarza dwa lata temu, choć on i jego brat powinni być pod stałym nadzorem specjalistów.

Kobieta miała już kuratora i ograniczoną władzę rodzicielską po tym, jak dyrektor szkoły zawiadomił sąd rodzinny, że synowie wagarują, a matka sobie nie radzi. Na wniosek prokuratury, sąd zabrał kobiecie dzieci. Teraz szuka pracy i chce je odzyskać.

Prokuratura czeka na protokół z sekcji zwłok chłopca. To oraz analiza akt zadecydują, czy kobiecie zostaną postawione zarzuty. Prokuratura sprawdza też, czy kobiecie zostało udzielone odpowiednie wsparcie przez ośrodek pomocy społecznej i kuratora

Więcej: www.gazeta.pl

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH