Biegli sądowi - tryb ich powoływania budzi wątpliwości

Na zatory w sądach powodowane zbyt długim czasem oczekiwania na opinie biegłych, w tym z dziedziny medycyny, narzeka się od lat. Na stworzenie regulacji zachęcających specjalistów do podejmowania tej służby wymiar sprawiedliwości czeka od blisko dekady. Dlatego sądy, by uniknąć przewlekłości procesów, korzystają z ekspertyz mniej doświadczonych biegłych.

Dysponujący pogłębioną wiedzą specjaliści w dziedzinie medycyny nie garną się do wymiaru sprawiedliwości ze względu na niskie stawki wynagrodzeń, żmudną pracę oraz olbrzymią odpowiedzialność z tym związaną. W efekcie coraz trudniej o najwyższej jakości ekspertyzy biegłych.

Zdarzają się przypadki, gdy na listę biegłych trafiają osoby nieposiadające odpowiedniego wykształcenia w danej dziedzinie. O tym, że obecnie nie trzeba mieć odpowiednich kompetencji, żeby przed sądem stawać jako specjalista mówi nam prof. Zbigniew Lew-Starowicz, krajowy konsultant w dziedzinie seksuologii.

- Znam przypadki, gdy opinię z zakresu seksuologii na potrzeby sądu wydała pielęgniarka, pedagog szkolny, czy osoby zaledwie po kursie z zakresu psychologii - mówi specjalista i dodaje, że takich biegłych bez kwalifikacji mamy w kraju wielu.

Dziurawe regulacje
Dzieje się tak, gdyż obecnie przepisy regulujące powoływanie biegłych pozostawiają wiele do życzenia. Praktycznie biegłym może zostać każda osoba, która korzysta z pełni praw cywilnych i obywatelskich, ma ukończone 25 lat oraz posiada teoretyczne i praktyczne umiejętności w danej dziedzinie i zgadza się być biegłym.

Latem tego roku do konsultacji społecznych i uzgodnień międzyresortowych trafił przygotowany w Ministerstwie Sprawiedliwości projektu założeń nowej ustawy o biegłych sądowych.

Zgodnie z zapowiedziami resortu nowe przepisy mają uregulować status biegłych sądowych, określić warunki nabywania, zawieszania i utraty prawa do wykonywania czynności biegłego sądowego, a także trybu nabywania i utraty statusu przez instytucje specjalistyczne uprawnione do wydawania opinii.

Według planów MS biegłym miałaby zostać przyznana ochrona prawna przysługująca funkcjonariuszom publicznym. Ochrona ta obejmowałaby biegłego wyłącznie podczas wykonywania czynności związanych z przygotowaniem opinii. Tytułem biegłego sądowego mogłyby się posługiwać jedynie osoby wpisane na listę biegłych.

Biegłych sądowych - zgodnie z projektem - będzie ustanawiał prezes sądu okręgowego decyzją administracyjną, a kadencja biegłego będzie trwała pięć lat z możliwością dalszego przedłużenia po upływie pierwszej kadencji.

O ile plany ustawowego podkreślenia rangi biegłych w opinii sędziów to dobry pomysł. To już tryb ich powoływania budzi niepokój.

Prawnikowi trudno ocenić kompetencje lekarza

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH