Białostocka prokuratura oskarżyła urologa o błędy podczas leczenia 64-letniej pacjentki chorej na nerki. Sprawa trafiła do Sądu Rejonowego.

Pacjentka przebywała na oddziale urologicznym "Śniadecji" na przełomie lipca i sierpnia 2013 roku. Zdiagnozowano u niej wodonercze. Wykonano zabieg na chorej nerce 22 lipca, 6 sierpnia oskarżony lekarz wypisał pacjentkę do domu. 

Po miesiącu kobieta znów trafiła do szpitala. Według prokuratury oskarżony urolog znacznie opóźnił drenaż nerki. Gdy badania wskazywały na postępującą sepsę i rozwój ropni nerki, nie podjął decyzji o niezwłocznej operacji i usunięciu zakażonej nerki.

Zdaniem prokuratury urolog nieumyślnie naraził pacjentkę na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

20 września nieprzytomna kobieta trafiła na oddział intensywnej opieki medycznej w "Śniadecji". Trzy tygodnie później zmarła. 61-letni lekarz nie przyznaje się do winy. 

Więcej: www.poranny.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH