Białystok: ruszył proces ginekologa oskarżonego o błąd w sztuce Prokuratura Rejonowa Białystok-Południe oskarżyła lekarza m.in. o to, że zaniechał rozwiązania ciąży cesarskim cięciem. Fot. PTWP

Przed sądem w Białymstoku rozpoczął się w czwartek (11 lutego) proces ginekologa, oskarżonego o błąd w sztuce medycznej. Prokuratura zarzuca mu m.in., że nie zrobił stosownych badań i na czas nie wykonał cesarskiego cięcia, czym nieumyślnie doprowadził do śmierci dziecka.

Według aktu oskarżenia, 3 lipca 2012 r. 36-letni obecnie lekarz, wówczas rezydent szpitala klinicznego w Białymstoku i lekarz dyżurny w jednej z klinik tej placówki, podjął złe decyzje dotyczące pacjentki w 39 tyg. ciąży.

Uznał bowiem, że wyniki wykonanych kobiecie badań krwi wskazują na zapalenie pęcherza moczowego, a nie - jak wynika z opinii biegłych powołanych w śledztwie - na to, iż mógł nastąpić proces przedwczesnego odklejania się łożyska.

W oparciu o zebrane dowody Prokuratura Rejonowa Białystok-Południe oskarżyła lekarza o to, że nie podjął w tym kierunku badań diagnostycznych oraz zaniechał rozwiązania ciąży cesarskim cięciem, w wyniku czego u pacjentki doszło do odklejenia łożyska i powstania rozległego krwiaka.

Zarzut obejmuje też nieumyślne spowodowanie śmierci dziecka; dziewczynka zmarła z powodu "ostrego niedotlenienia w przebiegu przedwczesnego odklejenia się łożyska".

Oskarżony lekarz do zarzutów nie przyznaje się. W czwartek (11 lutego) przed sądem opisywał, jak wyglądał w tym dniu jego dyżur jako lekarza rezydenta, które pełnił - pod nadzorem lekarza specjalisty - zgodnie z programem specjalizacji z zakresu położnictwa i ginekologii.

Mówił, że w zakresie jego obowiązków, jako dyżurnego, była obsługa trzech pododdziałów jednej z klinik, głównie sali porodowej. Wyjaśniał, że te obowiązki opierały się w dużej mierze na doraźnych zleceniach lekarskich i niewielkich modyfikacjach leczenia, zaordynowanych przez lekarzy prowadzących dane pacjentki.

Lekarz mówił, że w czasie dyżuru został poproszony przez położne z oddziału patologii ciąży o interpretację wyników badań nowej pacjentki. Powiedział przed sądem, że część wyników nie zawierała odchyleń od stanu prawidłowego, a jedynie wynik badania ogólnego moczu wskazywał na możliwość wystąpienia infekcji pęcherza moczowego.

Jak wyjaśniał przed sądem, przepisał więc pacjentce antybiotyk i lek odkażający, mówił też, iż miała ona podwyższone ciśnienie ale nie zgłaszała, iż coś ją boli. Po kilku godzinach został znowu wezwany przez położne; pacjentka skarżyła się na bóle podbrzusza i kręgosłupa. Po przeprowadzonych badaniach zalecił położnym jej obserwację.

Wieczorem położne znowu poprosiły o konsultację - w badaniu nie wyczuwały bowiem tętna dziecka. Kiedy oskarżonemu też to się nie udało, wezwano lekarza nadzorującego, który po swoim badaniu i podobnym wyniku, zdecydował o cesarskim cięciu. Mimo prób zespołu neonatologów, pracy serca dziecka nie udało się przywrócić.

Sąd rozpoczął też w czwartek przesłuchania rodziców, którzy w procesie mają status oskarżycieli posiłkowych. W kwietniu mają być przesłuchiwani świadkowie.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.