Białystok: proces w sprawie śmierci Bolka - wina lekarzy nieumyślna

13-miesięczny chłopczyk umarł 6 grudnia 2012 roku w szpitalu dziecięcym w Białymstoku. Zdaniem rodziców dziecku trzykrotnie odmówiono pomocy i nie zlecono podstawowych, niezbyt kosztownych badań.

W środę (1 października) rodzice Bolka spotkali się dziennikarzami przed Uniwersyteckim Dziecięcym Szpitalem Klinicznym. Od śmierci ich syna minęły już blisko dwa lata.

Jak wyjaśnili, chcieli odnieść się do zarzutów prokuratury, a także wskazać głównego winowajcę sytuacji, która doprowadziła do śmierci chłopca. Prokuratura potwierdza fakt, że dziecko powinno być przyjęte na oddział szpitalny, natomiast winę lekarzy określa jako nieumyślną.

Grzegorz Kozikowski, ojciec zmarłego Bolka przyznał, że jeżeli takie zachowanie jest nieumyślne, to znaczy, że w służbie zdrowia panuje bałagan, a glównym winowajcom jest premier Donald Tusk. Dlatego to jemu przekażą symboliczne 10 zł, kwotę jaką lekarze pożałowali na badanie krwi, niezbędne do postawienia prawidłowej diagnozy.

Dyrektor Uniwersyteckiego Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Białymstoku uznał sprawę za wyjaśnioną i przywrócił na stanowisko wcześniej odwołaną osobę.

Lekarze ze szpitalnego SOR-u prokuratorskie zarzuty usłyszeli na początku lipca tego roku. Nie przyznali się do winy i złożyli obszerne wyjaśnienia. Lekarzom grozi do roku pozbawienia wolności. Sprawa trafiła już do sądu.

Uniwersytecki Dziecięcy Szpital Kliniczny nie chce komentować sprawy. 

Więcej: bialystok.gazeta.pl 

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH