Białystok: pacjent z zawałem z opóźnieniem trafił na oddział - lekarka przed sądem Białystok: pacjent z zawałem z opóźnieniem trafił na oddział - lekarka przed sądem. Fot. Archiwum

Prokuratura chce ponownego procesu, obrona uniewinnienia - w Białymstoku zakończył się w czwartek (24 listopada) proces apelacyjny w sprawie lekarki oskarżonej o zwłokę w przekazaniu na specjalistyczny oddział pacjenta z objawami zawału serca. Mężczyzna zmarł.

Sąd Okręgowy w Białymstoku swój wyrok ma ogłosić 8 grudnia. Sąd pierwszej instancji warunkowo umorzył na dwa lata postępowanie wobec lekarki, ma też ona zapłacić 2 tys. zł na organizację społeczną.

Według postawionych jej zarzutów, w listopadzie 2009 roku, jako lekarz szpitala wojewódzkiego w Białymstoku zobowiązany do opieki nad pacjentem, działając nieumyślnie naraziła go na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia.

Chodziło o to, że - jak wynika z aktu oskarżenia - kobieta dopuściła się nieuzasadnionego opóźnienia w przekazaniu chorego - z objawami zawału serca - do specjalistycznego oddziału szpitala klinicznego w Białymstoku.

Objawy zostały rozpoznane o godz. 9.30, ale pacjent nie trafił tam od razu, bo karetkę zamówiono na godz. 12.15. Po przewiezieniu na oddział kardiologiczny mężczyzna zmarł.

Apelację w tej sprawie złożyły obie strony.

Prokuratura chce uchylenia wyroku i ponownego rozpoznania sprawy, bo przed sądem pierwszej instancji wnioskowała o karę więzienia z zawieszeniu i orzeczenie przez sąd czasowego zakazu wykonywania zawodu przez oskarżoną

W jej ocenie, sąd błędnie przyjął, że doszło do działania nieumyślnego (co pozwoliło na warunkowe umorzenie postępowania). Nie można mówić o nieumyślności w przypadku lekarza z wieloletnim stażem pracy - uważa prokuratura.

Samej oskarżonej na rozprawie apelacyjnej nie było. Jej obrońca wnioskował o uniewinnienie, bo uważa, że w sprawie "więcej jest pytań bez jasnych odpowiedzi". Jego zdaniem, nie ma jednoznacznych dowodów, czy to opóźnienie w przekazaniu na specjalistyczny oddział przyczyniło się do zgonu.

Sąd pierwszej instancji ocenił, że decyzja oskarżonej o tym, by karetkę wezwać nie natychmiast, ale z opóźnieniem, zmniejszyła szanse chorego, choć i tak nie były one wielkie, biorąc pod uwagę jego inne schorzenia. Uznał jednak, że działała nieumyślnie, dlatego warunkowo sprawę umorzył.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH