Białystok: odroczony proces po zamianie dzieci w szpitalu

Sąd Apelacyjny w Białymstoku odroczył w piątek (27 lutego) rozprawę odwoławczą w sprawie cywilnej związanej z tym, że kilkadziesiąt lat temu w szpitalu w Łomży doszło do rozdzielenia sióstr bliźniaczek. Okazało się, że o terminie nie zawiadomił Prokuratorii Generalnej.

W czerwcu 2014 roku sąd pierwszej instancji oddalił wnioski o zadośćuczynienie na łączną kwotę 2 mln zł. Wyrok ten zaskarżył pełnomocnik osób, które domagają się zadośćuczynienia. Chce uwzględnienia powództwa w całości, ewentualnie uchylenia wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania sądowi pierwszej instancji.

Nowy termin procesu odwoławczego sąd apelacyjny wyznaczył na koniec kwietnia.

Sprawa dotyczy formalnie ochrony dóbr osobistych (prawa do życia w rodzinie i tożsamości) naruszonych - w ocenie składających powództwo - działaniem personelu szpitala Św. Ducha w Łomży (placówka obecnie już nie istnieje). Pozwanym jest Skarb Państwa reprezentowany przez wojewodę podlaskiego.

W grudniu 1950 roku w tym szpitalu przyszły na świat bliźniaczki, które dopiero po kilkudziesięciu latach dowiedziały się, że zostały rozdzielone wskutek zaniedbań personelu tej placówki. W wyniku zamiany dzieci, jedna z bliźniaczek nie trafiła do swojej biologicznej rodziny, a jej matce oddano inną dziewczynkę.

Gdy kilka lat temu, po badaniach DNA prawda wyszła na jaw, dwie zamienione osoby wystąpiły do sądu z powództwem po 500 tys. zł zadośćuczynienia od Skarbu Państwa, ich rodzeństwo (cztery osoby) - po 250 tys. zł.

Sąd Okręgowy w Białymstoku wszystkie powództwa jednak oddalił. Utajniony był zarówno cały proces, jak i szczegóły uzasadnienia wyroku.

W oficjalnej informacji dla mediów białostocki sąd okręgowy wyjaśniał wówczas, że brak było podstawy materialnej do przyznania zadośćuczynienia od Skarbu Państwa. Ocenił bowiem, że w czasie gdy zdarzenie miało miejsce, nie obowiązywał jeszcze kodeks cywilny (z 1964 roku z późniejszymi zmianami), a jedynie kodeks zobowiązań, w którym nie było odpowiednika dzisiejszego zapisu w kodeksie cywilnym, przewidującego zadośćuczynienie od Skarbu Państwa.

Wyrok ten został zaskarżony w całości przez pełnomocnika osób domagających się zadośćuczynienia. W piątek w sądzie apelacyjnym nie chciał on rozmawiać z dziennikarzami. Same poszkodowane osoby do sądu nie przyjechały.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH