Białystok: obrońca złożył apelację w procesie urologa oskarżonego o błędy w sztuce Białystok: obrońca złożył apelację w procesie urologa oskarżonego o błędy w sztuce. Fot. Archiwum

Sąd Okręgowy w Białymstoku rozpozna apelację obrońcy w procesie doświadczonego urologa z miejscowego szpitala wojewódzkiego, skazanego w I instancji na karę w zawieszeniu za błędy w sztuce lekarskiej przy leczeniu pacjentki z sepsą. Po kilku miesiącach kobieta zmarła.

Pod koniec ub. roku Sąd Rejonowy w Białymstoku skazał lekarza na pół roku więzienia w zawieszeniu na dwuletni okres próbny; ma on też m.in. zapłacić ok. 16 tys. zł kosztów sądowych.

Prokuratura chciała surowszej kary, ale ostatecznie wyroku nie zaskarżyła. Zrobił to obrońca urologa, który zarzuca sądowi I instancji m.in. błędy w ustaleniach. Wnioskuje o uniewinnienie, ewentualnie uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi rejonowemu - poinformowało PAP biuro prasowe sądu okręgowego.

Termin rozpoznania apelacji nie został jeszcze wyznaczony.

W oparciu o zebrane dowody, a przede wszystkim o opinie biegłych powołanych w śledztwie, prokuratura oskarżyła lekarza o nieumyślne narażenie pacjentki na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia. Według śledczych, w 2013 r. - "w ramach wykonywanych obowiązków i będąc zobowiązanym do opieki nad pacjentką" - m.in. nie wykonał on istotnych badań, zbyt długo stosował jeden z leków, a także podejmował "nieprawidłowe decyzje co do medycznych procedur" w trakcie leczenia.

W ocenie prokuratury, wskutek zignorowania objawów sepsy nie została na czas podjęta decyzja o usunięciu pacjentce jednej z nerek. W październiku 2013 r. kobieta zmarła.

Oskarżony lekarz przez całe postępowanie nie przyznał się do zarzutów. Na początku procesu przed sądem rejonowym mówił m.in., że nie był tzw. lekarzem prowadzącym tej pacjentki oraz że - od czerwca do października 2013 r. - leczeniem kobiety zajmowało się kilkunastu lekarzy, m.in. z oddziału urologii Szpitala Wojewódzkiego w Białymstoku, oddziału intensywnej terapii czy poradni urologicznej tej lecznicy.

Uznając go za winnego, sąd powołał się przede wszystkim na opinię biegłych, którzy - na podstawie dostępnej dokumentacji medycznej - uznali, iż w czasie hospitalizacji pacjentki doszło do długiej listy nieprawidłowości.

Biegli zwrócili przy tym uwagę, że nie można uznać, iż to następstwem działania oskarżonego lekarza była śmierć pacjentki, ale - z drugiej strony - właściwe jej leczenie dawało szanse na wyleczenie i zapobieżenie zgonowi. Uznali, iż "nie były to szanse zerowe".

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH