wyborcza.pl/Rynek Zdrowia | 14-01-2015 10:18

Białystok: karty pacjentów chronił prowizoryczny parawan

Sąd Okręgowy w Białymstoku podtrzymał we wtorek (13 stycznia) wyrok sądu pierwszej instancji i uznał winę Krystyny K., kierowniczki jednej z białostockich przychodni, która przez zaniedbanie przyczyniła się do kradzieży dokumentacji z wrażliwymi danymi pacjentów.

Prokuratura zarzuciła jej, że nieumyślnie naruszyła obowiązek zabezpieczenia administrowanych danych przed zabraniem, uszkodzeniem lub zniszczeniem przez osobę nieuprawnioną. Dokumentacja pacjentów trafiła do wnęki tuż przy drzwiach wejściowych do przychodni, została zasłonięta prowizorycznym parawanem.

Po kradzieży do pacjentów przychodni zaczęli dzwonić przestępcy, w których ręce trafiły karty z danymi medycznymi. Żądali pieniędzy w zamian za ich odzyskanie.

Sąd uznał, ze kierowniczka jest winna, bo nieumyślnie naruszyła obowiązek ochrony danych. Warunkowo umorzył postępowanie na okres roku.

Czytaj: www.wyborcza.pl