Białystok: dzieci nie żyją, problem żyje

Jeśli rodzina odmówiła pochówku martwo urodzonego dziecka, powinien to zrobić Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie. Tyle, że szpitale nie zgłaszają mu takich przypadków.

Jednak jak dotąd nie odbył się żaden taki pogrzeb na koszt miasta – informuje Gazeta Wyborcza.

Aby MOPR mógł pochować martwo urodzone dziecko, musi się do niego zgłosić szpital z pełną dokumentacją takiego dziecka: aktem narodzin i zgonu oraz określoną płcią. Lecznica musi też dostarczyć dokument, który stwierdza, że rodzice się zrzekają możliwości pochówku. Jeśli nie wiadomo, jaka jest płeć dziecka, trzeba zrobić badania genetyczne. Na te muszą wyrazić zgodę rodzice. Nie zawsze tak jest.

Od 2009 r. martwe płody ze szpitali odbiera i organizuje im pochówek Komitet Budowy Pomnika Dzieci Nienarodzonych. Krzysztof Chańko, prezes KBPDN, podkreśla, że najczęstszą praktyką szpitali jest wciąż palenie zwłok dzieci razem z odpadami szpitalnymi.

Komitet o możliwość odbierania płodów ze szpitali starał się trzy lata. W jednym ze szpitali usłyszał, że nie ma w nim poronień, ani dzieci martwo urodzonych. Zrozumienie dla swojej inicjatywy znalazł za to w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Białymstoku. Płody odbierane są z lecznicy co kilka miesięcy. Komitet urządza im pochówek na własny koszt.

Więcej: www.gazeta.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH