Biała Podlaska: awantura bez użycia broni

Lekarz starający się o stanowisko zastępcy dyrektora ds. lecznictwa Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego i Transportu Sanitarnego w Białej Podlaskiej wywołał po pijanemu awanturę i wdał się w szarpaninę z interweniującym policjantem. Jest biegłym badającym osoby starające się o pozwolenie na broń...

Rzecznik prasowy bialskiej Komendy Miejskiej Policji, aspirant Jarosław Janicki potwierdził w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl zdarzenie, do którego doszło 19 listopada w Karczmie Rycerskiej w Białej Podlaskiej. Lekarz miał 2,2 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.

– Zostały mu, a także jeszcze jednemu uczestnikowi awantury, przedstawione zarzuty znieważenia i naruszenia nietykalności cielesnej policjanta, do czego podczas przesłuchania obaj się przyznali. Grozi za to do trzech lat pozbawienia wolności – powiedział rzecznik.

Sprawa może nie byłaby warta wzmianki, ale wspomniany lekarz jest również osobą uprawnioną do wykonywania badań lekarskich ludziom ubiegającym się o pozwolenie na broń lub posiadającym broń i figuruje w rejestrze lubelskiego komendanta wojewódzkiego policji.

– Osoba mająca problemy alkoholowe nie powinna takiego zezwolenia otrzymać. Zasadne jest więc pytanie, czy lekarz z takimi problemami może w tej kwestii orzekać – zastanawia się w Słowie Podlasia jeden z jego kolegów po fachu.

Sprawdziliśmy ten wątek. Ustaliliśmy, że jest uprawniony do przeprowadzania takich badań. Spełnił wymogi rozporządzenie ministra zdrowia z 7 września 2000 r. w sprawie badań lekarskich i psychologicznych osób ubiegających się lub posiadających pozwolenia na broń.

Nakazuje one m.in., by lekarz miał prawo wykonywania zawodu, minimum pięcioletni staż pracy oraz by przeszedł czterdziestogodzinne szkolenie w zakresie wybranych zagadnień prawa karnego, orzecznictwa w zakresie sprawności psychofizycznej do dysponowania bronią, zasad orzecznictwa lekarskiego, metodyki badań układu nerwowego, stanu psychicznego, stanu narządów wzroku i słuchu, sprawności narządu ruchu.

W rozporządzeniu nie ma paragrafów dotyczących tzw. miękkich kryteriów w rodzaju nieskazitelnej postawy moralnej. Niemniej jednak komendant wojewódzki ma wolną rękę w doborze orzeczników.

Podinspektor Roland Kuperski z wydziału postępowań administracyjnych KWP w Lublinie, powiedział nam, że wspomniane rozporządzenie nie przewiduje wykreślenia z rejestru osoby, której sprawa, jak w tym przypadku, trafiła już do prokuratury, a jej finał będzie w sądzie.

– W rozumieniu tego rozporządzenia nawet skazujący wyrok nie będzie miał znaczenia dla dalszych losów lekarza jako osoby uczestniczącej w wydawaniu zezwoleń na posiadanie broni – powiedział Kuperski.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH