Będziemy bronić lekarzy przed karami za wypisywanie recept bez umowy

- Świętokrzyski OW NFZ żąda zwrotu pieniędzy od lekarzy, którzy bez umowy wypisywali recepty na leki refundowane. Kwota zwrotu, którą wyliczyli kontrolerzy oscyluje wokół sumy 250 tys. zł. Fundusz zapowiada pozwy sądowe. Jeżeli do tego dojdzie, nie zostawimy naszych kolegów bez pomocy - mówi nam Urszula Chonin, Rzecznik Praw Lekarza Świętokrzyskiej Izby Lekarskiej.

Rzecznika Praw Lekarza Świętokrzyskiej Izby Lekarskiej zapytaliśmy m.in. o zakres pomocy jakiej lekarzom zamierza udzielić w tej sprawie Izba oraz o aspekty prawne karania przez Fundusz za bezumowne wypisywanie recept.

- NFZ powoływał się na art 48 paragraf 8 Ustawy refundacyjnej. W opinii Funduszu, zgodnie ze wspomnianą podstawą prawną, lekarze powinni podpisać umowy z płatnikiem, które pozwalałyby im kontynuować wystawianie recept na leki refundowane. Stare umowy wygasały z końcem czerwca 2012 roku. Lekarze z uwagi na niekorzystne zapisy ustawy i negocjacje jakie w tym czasie prowadziła NRL oraz sugestie związków zawodowych, żeby umów nie podpisywać, przez pewien czas funkcjonowali bez podpisanej umowy na recepty refundowane.

Wypisywali wówczas recepty na drukach, które według NFZ straciły ważność. Kierując się dobrem chorych, po bezskutecznym proteście, z opóźnieniem część lekarzy umowy podpisała. W roszczeniach NFZ chodzi o okres po 30 czerwca 2012 roku. Sprawa w tej chwili dotyczy 545 lekarzy z naszego województwa na kwotę łączną ok. 250 tys zł. Tych przypadków było więcej - na sumę ok.500 tyś zł,  ale po wyjaśnieniach osobistych i pisemnych oraz weryfikacji recept część z nich została zmniejszona lub anulowana.

Lekarze otrzymywali pisma, w których Fundusz zwracał się z żądaniem zapłacenia nienależnej kwoty refundacji za leki wypisane pacjentom. Należy zauważyć, że dotyczy to chorych ubezpieczonych, którym refundacja przysługiwała. Teraz wysyłane są kolejne pisma, tym razem tzw. przedsądowe zawiadomienia o uregulowanie kwot zadłużenia.

Poinformowano mnie, że jeśli pieniądze nie zostaną zwrócone płatnik będzie te sprawy kierował na drogę sądową. Podobne pisma trafiły również do aptekarzy z naszego regionu. Do farmaceutów NFZ kierował je wówczas, gdy podczas kontroli okazywało się, że lekarz wprawdzie wypisywał lek na wspomnianej recepcie, ale nie zaznaczał kwoty refundacji. O wysokości odpłatności zadecydował aptekarz. Z tego co mi przekazano w NFZ, podobno aptekarze te kary płacą.

Kwoty jakie mają zwracać lekarzesą bardzo różne - od najmniejszej w wysokości kilkudziesięciu złotych, do kwoty nawet 9 tys. zł. na jednego lekarza. Jeden z emerytowanych lekarzy ma np. do uregulowania kwotę 7700 zł, za recepty, które wypisywał na konieczne leki dla siebie.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH