Sprawą śmierci kobiety zajął się z urzędu rzecznik praw obywatelskich Janusz Kochanowski.

Prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci kobiety oraz ewentualnego zaniedbania czy zaniechania działań lekarzy i dyspozytorki pogotowia ratunkowego.

– Przesłuchiwane są osoby, które wskazał mąż zmarłej – powiedziała PAP w czwartek (10 grudnia) zastępca prokuratora rejonowego w Bartoszycach Beata Ewert.

Z relacji rodziny zmarłej kobiety wynika, że Dorota Orlicka była dwukrotnie u dwóch różnych lekarzy w bartoszyckiej przychodni. Mimo utrzymującego się złego stanu zdrowia, m.in. wysokiej gorączki, nie skierowali jej do szpitala, ale za każdym razem odsyłali do domu z zaleceniem odpoczynku. Gdy wysoka gorączka wciąż się utrzymywała, mąż kobiety zadzwonił na pogotowie. Dyspozytorka po telefonicznej rozmowie z pacjentką zaleciła jednak, by zażyła lek obniżający gorączkę i karetki nie wysłała. Wkrótce kobieta zmarła.

Lekarz pogotowia ratunkowego z Bartoszyc pytany, dlaczego pogotowie nie przyjechało, odpowiedział, że to rodzina mogła przywieźć pacjentkę swoim samochodem do szpitala.

Ewert stwierdziła, że prokurator czeka na protokół sekcji zwłok, w którym określona zostanie oficjalnie bezpośrednia przyczyna śmierci. Potrzebne są do tego wyniki badać histopatologicznych; prokuratura dostanie je jeszcze w grudniu. Dodała, że trudno będzie ustalić, czy kobieta chorowała na grypę typu A/H1N1, ponieważ gdy chorowała nie pobrano od niej próbek do badań, a badanie próbek pobranych po śmierci nie wykaże obecności wirusa.

Po tym jak media przekazały informację o śmierci mieszkanki Bartoszyc, prezes zarządu Fundacji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy Jerzy Owsiak wydał oświadczenie, w którym zwrócił się do minister zdrowia; jego zdaniem, wszystko wskazuje na to, że „ta niepotrzebna śmierć kobiety jest wynikiem karygodnych zaniedbań”.

Owsiak zadeklarował, że pokryje z własnych środków wszystkie koszty związane z dochodzeniem praw przez rodzinę zmarłej, które – jak napisał – zostały podeptane. Zaoferował także pomoc prawną.

Owsiak napisał, że to nie pierwszy sygnał świadczący o coraz głębszej erozji etyki zawodu lekarza, który obserwujemy na tle i tak katastrofalnego stanu polskiej służby zdrowia. Przypomniał o niedawnej sprawie kobiety, która podczas przyjmowania jej na oddział położniczy urodziła na korytarzu, wskutek czego dziecko upadło na podłogę i doznało urazu głowy.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH