B. dyrektor mazowieckiego NFZ nie przyznał się do zarzutu przekroczenia uprawnień B. dyrektor mazowieckiego NFZ nie przyznał się do zarzutu przekroczenia uprawnień. Fot. Archiwum

Adam T., b. dyrektor mazowieckiego NFZ, nie przyznał się do zarzutu przekroczenia uprawnień, który postawiła mu Prokuratura Okręgowa w Jeleniej Górze. W środę (7 lutego) zakończyło się przesłuchanie T. Były urzędnik został zwolniony do domu; zastosowano wobec niego poręczenie majątkowe w kwocie 100 tys. zł.

T. został zatrzymany we wtorek (6 lutego) rano przez CBA. W Prokuraturze Okręgowej w Jeleniej Górze postawiono mu zarzut przekroczenia uprawnień, czego efektem było osiągnięcie korzyści majątkowych w wysokości 13,5 mln zł przez jedną z warszawskich klinik medycznych.

Przesłuchanie b. urzędnika rozpoczęło się we wtorek, a zakończyło w środę późnym popołudniem. Jak powiedział w środę PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu Tomasz Czułowski, T. nie przyznał się do zarzutu, ale złożył bardzo obszerne wyjaśnienia. - Prokurator zastosował wobec niego poręczenie majątkowe w kwocie 100 tys. zł. Podejrzany został zwolniony do dom - powiedział prok. Czułowski.

Prokuratura Krajowa w wydanym we wtorek komunikacie poinformowała, że zarzut postawiony T. dotyczy przekroczenia uprawnień przez byłego szefa mazowieckiego NFZ. W efekcie tego - jak podała PK - jedna z warszawskich klinik medycznych osiągnęła korzyść majątkową w wysokości 13,5 mln zł. T. grozi do 10 lat więzienia.

Adam T., zdaniem śledczych, miał jako dyrektor mazowieckiego NFZ wbrew przepisom zawrzeć z jedną z warszawskich klinik medycznych aneks do umowy o świadczeniu opieki zdrowotnej w zakresie okulistyki. Miało to się stać 31 grudnia 2013 r.

"Aneks z datą wsteczną, od 21 grudnia 2013 roku, przedłużał do końca 2014 roku okres obowiązywania umowy, mimo że została ona wcześniej wypowiedziana z uwagi na fakt, że klinika pobierała od pacjentów nienależne, dodatkowe opłaty za usługi medyczne finansowane przez NFZ" - podała PK w komunikacie.

Wcześniej NFZ wypowiedział umowę tej klinice we wrześniu 2013 r. "Wypowiadając umowę Narodowy Fundusz Zdrowia podkreślił, że klinika nie miała prawa przyjmowania jakichkolwiek opłat od pacjentów, bowiem pełen zabieg, włącznie z soczewką, był finansowany przez NFZ. W 2013 roku klinika przyjęta łącznie ponad 1,6 miliona złotych od pacjentów, podczas gdy za świadczenia te w całości płacił NFZ" - podano.

Prokuratura poinformowała, że T. został zatrzymany w śledztwie, które dotyczy również przyjęcia korzyści majątkowej w kwocie 50 tysięcy złotych w związku z kontraktowaniem przez Narodowy Fundusz Zdrowia usług w zakresie okulistycznego leczenia szpitalnego.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH