Sejmowa Komisja Zdrowia w ramach pracy nad ustawą wprowadzającą pakiet reform ochrony zdrowia głosami posłów koalicji zdecydowała, że wymóg posiadania apteki szpitalnej będą miały jedynie ZOZ-y mające co najmniej 150 łóżek szpitalnych.

W mniejszych placówkach będzie jedynie obowiązek zatrudnienia farmaceuty sprawującego nadzór nad gospodarką produktami leczniczymi  bądź zawarcia umowy w tym zakresie ze szpitalem posiadającym aptekę szpitalną lub dział farmacji.

- Intencją tego zapisu jest wprowadzenie jak najlepszego nadzoru nad gospodarką produktami leczniczymi. Te ZOZ-y, które mają poniżej 150 łóżek są różne. Są to np. zakłady opiekuńczo-lecznicze, które nie potrzebują apteki szpitalnej. W mniejszym zoz-ie ona może być ale nie musi – mówił Marek Haber, wiceminister zdrowia.

Posłanka Zdzisława Janowska (SdPl) pytała wiceministra, czy uważa, że w miejscu, gdzie jest wielu starszych, schorowanych ludzi nie ma potrzeby dobrego nadzoru nad gospodarką produktami leczniczymi?

- Czy jak w taki zakładzie opiekuńczym jest 160 osób to już wtedy apteka jest potrzebna?

- Zawarcie umowy z innym szpitalem nie załatwia sprawy, ponieważ do tego potrzebny jest odpowiedni transport. Gospodarką lekami mogłaby się zajmować hurtownia farmaceutyczna, ale wydawać leki i tak musi osoba uprawniona – stwierdził Wojciech Bieńkiewicz, prezes Polskiej Unii Szpitali Klinicznych.

Z projektowanymi zapisami nie zgadza się Naczelna Rada Aptekarska.

- Tworzy się patologia. Brak farmaceutów na oddziałach spowoduje wzrost powikłań i przedłużenie hospitalizacji co będzie generować dodatkowe koszty leczenia. Jeden farmaceuta nadzorujący gospodarkę produktami leczniczymi w szpitalu to fikcja. Nie będzie mógł spełnić zadań, które nakładają na niego przepisy związane z wykonywaniem zawodu – uważa Janina Pawłowska z NRA, kierownik apteki szpitalnej w Krakowskim Szpitalu Specjalistycznym.

Dodaje, w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl, że na całym świecie bije się na alarm, gdy w grę wchodzi bezpieczenstwo leczenia, a u nas patrzy się jedynie na finanse.

- Będzie tak, że to kerownictwo szpitala bedzie decydowało o zakupie leków, czyli szpital będzie kupował to co będzie chcial, a nie koniecznie to co jest potrzebne – uważa Pawłowska. - Ktoś będzie robił straszną kasę dzięki tym zapisom, ale trzeba pamiętać w tym wszystkim, że lek niewłaściwie podany zabija.

W kuluarach sejmowych przedstawiciele strony społecznej wyrażali się jednoznacznie: taki zapis może stworzyć rynek np. dla hurtowni farmaceutycznych, u których szpitale bedą zamawiać np. usługi codziennego dawkowania leków. Spekulowali, że może to być droższe niż zatrudnianie farmaceutów, ponieważ pensje tych pracowników są niskie np. kierownik apteki szpitalnej zarabia połowę tego co kerownik ogólnodostepnej apteki.

Sejmowa Komisja Zdrowia kontynuuje prace nad projektem wprowadzającym w życie reformy w systemie ochrony zdrowia. Przypomnijmy, że rzecz dotyczy pięciu projektów: ustawy o ZOZ-ach pozwalającej na przekształcenia szpitali w spółki, o prawach pacjenta i rzeczniku praw pacjenta, o konsultantach w ochronie zdrowia, o akredytacji w ochronie zdrowia oraz o pracownikach medycznych.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH