Wprowadzony w lipcu 2007 r. zakaz palenia w miejscach publicznych ocalił życie tysiącom Anglików. Spadła liczba osób hospitalizowanych z powodu raka płuc, zawału serca, udaru mózgu i innych chorób, na które dziesięciokrotnie częściej zapadają osoby uzależnione od nikotyny.
Lekarze nie mają wątpliwość, że zakaz przyczynił się do poprawy zdrowia nie tylko byłych, ale również biernych palaczy.
Analizy rządowe pokazują, że biorąc pod uwagę korzyści zdrowotne osiągnięte w tym czasie, koszty programów wsparcia jakie ponosi państwo są niewielki. Szacuje się, że z powodu spadku liczby ataków serca oraz innych chorób brytyjska służba zdrowia zaoszczędziła w ubiegłym roku nawet 524 miliony funtów.
Tylko właściciele lokalnych pubów twierdzą, że ponieśli straty z powodu zakazu palenia w miejscach publicznych.
Więcej: www.interia.pl
Czytaj więcej: palenie tytoniu | choroby odtytoniowe | uzależnienie od nikotyny | ustawa antynikotynowa
Świdnica: prowizje zróżnicowały zarobki i poróżniły personel