Dzisiejsze wydanie (26 września)

Wiceprezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Seksualnej uważa, że nie ma sensu. I to nie tylko z prawnego, czy etycznego punktu widzenia, ale także i z medycznego.

– Pedofil to osoba dotknięta parafilią, czyli taka, która odczuwa pociąg seksualny do dzieci. Takich wśród oskarżonych jest jakieś dziesięć procent. Reszta to osoby, dla których dziecko jest zastępczym obiektem seksualnym – tłumaczy dr Depko. – Przyczyną ich zachowań nie jest parafilia, ale trudności w nawiązywaniu kontaktów z dorosłymi, niska samoocena, chorobliwa nieśmiałość, trudności w hamowaniu się spowodowane np. alkoholem lub zmianami organicznymi w mózgu. Są też osoby nieodróżniające dobra od zła. Dla nich powodem wyboru dziecka na obiekt seksualny jest jego uległość i łatwość wykorzystania. Tacy ludzie wykorzystują seksualnie każdego, z kim nawiązują jakiekolwiek kontakty. Wreszcie są osoby eksperymentujące seksualnie. Dla nich dziecko jest nowym, innym od dotychczasowych - a więc atrakcyjnym - obiektem seksualnym.

Biegły uważa, że „nieporozumieniem jest mówienie o nadmiernym popędzie spowodowany wysokim poziomem hormonów płciowych”. Twierdzi, że pedofilami mogą być także osoby, których popęd seksualny jest niski, ale „długo nie realizowany”.

– To są problemy zaburzonej osobowości, a nie hormonów. I trzeba je leczyć metodami psychoterapeutycznymi, czasem potrzebne jest leczenie psychiatryczne. Blokowanie hormonów może być użyteczne dla obniżenia napięcia, ale tylko wtedy, kiedy jednocześnie człowiek poddaje się psychoterapii. Jeżeli nie będzie miał świadomości, że postępuje źle i chęci poprawy - gdy tylko przestanie brać leki, z powrotem powróci do swojego procederu – podkreśla rozmówca red. Siedleckiej.

Jest on zwolennikiem zupełnie innego postępowania wobec pedofilów niż tego, jaki obecnie lansuje się za sprawą pomysłu premiera Donalda Tuska. Ekspert twierdzi, że trzeba zająć się tworzeniem ośrodków leczenia dla takich ludzi, a nie zastanawianiem się w jaki, przymusowy sposób podawać im odpowiednie preparaty.

– Chciałbym zobaczyć lekarza, który poda taki środek wbrew woli pacjenta! To sprzeczne z zasadami etyki lekarskiej. Lekarz jest od leczenia. Nie poda pacjentowi preparatu, który, staje się środkiem represji, a nie formą terapii. I w dodatku może zaszkodzić. Jest mnóstwo powikłań, które taki środek może wywołać: wzrost ryzyka zawału serca, udaru mózgu, uszkodzenia wątroby, osteoporoza, atrofia mięśni. Żaden lekarz nie zaryzykuje, żeby być potem ciągany po sądach za spowodowanie uszczerbku na zdrowiu. Pamiętajmy również, iż takich leków nie będzie się podawać dożywotnio.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.