Agresję wobec lekarzy potęguje biurokracja

Pracownicy ochrony zdrowia coraz częściej padają ofiarami nie tylko zdenerwowanych pacjentów, ale także innych osób, jak adwokaci poszkodowanych.

Jak przyznają lekarze, najbardziej wulgarni i napastliwi bywają pacjenci trafiający na izby przyjęć oraz ich rodziny. Jednak podobne sytuacje zdarzają się na każdym oddziale. Oficjalnie system Monitorowania Agresji w Ochronie Służby Zdrowia w ciągu ostatnich dwóch lat odnotował 94 takie przypadki. Ale niezarejestrowanych może być kilkadziesiąt razy więcej.

Lekarze podkreślają, że rzadko zgłaszają problem przemocy, gdyż nie wierzą, że coś to zmieni. Wolą wynajmować ochroniarzy, by w razie czego bronili ich przed nieobliczalnymi pacjentami.

Dr Katarzyna Turek-Fornelska, rzecznik Praw Lekarzy w Okręgowej Izbie Lekarskiej w Krakowie podkreśla, że przypadki agresji fizycznej, są na szczęście nieliczne. Lekarze częściej słyszą pod swoim adresem wyzwiska, sugestie braku kompetencji czy chęci do pracy; są pomawiani o pracowanie pod wpływem alkoholu.

Agresję potęguje biurokracja. Pacjenci wściekają się, kiedy prosi się ich choćby o dowód ubezpieczenia.

Inny typ agresji skierowanej przeciwko pracownikom ochrony zdrowia, to ataki w prasie i mediach elektronicznych, włączając w to wpisy na portalach internetowych.

Dr Krzysztof Kordel, prezes Wielkopolskiej Izby Lekarskiej i ogólnopolski rzecznik praw lekarzy, zapewnia, że izby lekarskie prowadzą także monitoring mediów po tym kątem. I dodaje, że zdarza się, iż w sieci lekarzy szkalują... inni lekarze, zwalczając w ten sposób konkurencję.

Niektórzy wynajmują w tym celu specjalne firmy, które uprawiają w sieci lekarski czarny PR. Przyznaje również, że tego typu sprawy są bardzo skomplikowane, bo z jednej strony cierpi reputacja lekarzy, z drugiej - bardzo trudno wykryć tego, kto stoi za czarny PR-em. 

Niedawno do sądu trafiła sprawa lekarki, która na wielu stronach internetowych była opisywana jako osoba niekompetentna i szkodząca pacjentom. W wyniku interwencji marszałka wojewódzkiego policja odszukała numer IP osoby wypisującej szkalujące teksty w sieci. Okazało się, że jest nią adwokat, zaangażowana w sprawę przeciw lekarce o spowodowanie błędu medycznego.

Naczelna Izba Lekarska chce bronić lekarzy, ale często nie jest to możliwe, ponieważ sami zainteresowani niechętnie informują o takich przypadkach. Przyczyny niezgłaszania przypadków agresji przez lekarzy do rzeczników praw lekarzy są prawie zawsze takie same: obawa przed stratą czasu, fatygowaniem innych pacjentów - świadków, którzy zadeklarowali chęć świadczenia o zdarzeniu.

Izby lekarskie namawiają więc, żeby lekarze jak najczęściej zgłaszali sprawy na policję. Tak, żeby uświadomić potencjalnym agresorom, że zarówno lekarz, jak i pielęgniarka są funkcjonariuszami publicznymi i nie można ich obrażać bez ponoszenia konsekwencji.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH