Przez 5 godzin czytano wczoraj (4 września) w krakowskim sądzie akt oskarżenia przeciwko 59-letniej emerytowanej lekarce i filantropce Ilonie Koniecznej-Rosiak, którą prokuratura oskarżyła o bezprawne wypisywanie recept na szkodę małopolskiego oddziału NFZ.

Czytanie drugiej połowy aktu oskarżenia ma nastąpić 23 września. Kolejny termin rozprawy ustalono na 6 października.

– Nie czuję się przestępcą, choć może nie postąpiłam najmądrzej pomagając ludziom właśnie w ten sposób – powiedziała nam oskarżona lekarka, zwana w krakowskim środowisku charytatywnym – Janosikową.

Internistka wypisywała leki ubogim. Początkowo prokuratura mówiła, że Janosikowa wypisała 6 tys. bezpłatnych recept należnych inwalidom wojennym. Dr Rosiak wypisywała je tym, którzy na wojnie nie byli, ale tkwili w biedzie. I na dodatek byli chorzy. Prokuratura oceniła straty NFZ na 300 tys. zł. Ostatecznie jednak oskarżyła lekarkę o bezprawne wypisanie 2004 recept, z czego 1051 wystawionych na własnych rodziców.

– Prokurator zachęcał mnie do samowymierzenia sobie kary. Była mowa o tym, bym wyrównała straty NFZ, chodziło o sto kilkadziesiąt tysięcy. Gdybym się przyznała, to dostałabym dwa, trzy lata w zawieszeniu na pięć lat – relacjonuje dr Konieczna-Rosiak.

Oskarżona prowadzi w Krakowie noclegownię dla bezdomnych. W 1999 r. w Krakowie przeprowadzono kontrole prywatnych gabinetów lekarskich. Doktor Ilona miała taki, na zapleczu w jednej z nowohuckich aptek. Wówczas wyszło, że Konieczna rzesze kombatantów przyjmowała. Potem okazało się, że to nie to nie byli weterani,

– To wszystko jednak wychodziło z głębokiego współczucia ludziom pokrzywdzonym przez los. Proszę pana, nie tylko recepty wypisywałam tym biednym. Czy oszukałam, wyłudziłam i tak dalej? Wielu, wielu z tych ludzi, którym wpisałam te recepty bez tych lekarstw popadłoby w kolejne choroby. Wówczas trzeba byłoby za ich leczenie zapłacić znacznie więcej niż warte były leki, które przepisywałam... Nikt mi wówczas nie powiedział; robisz źle, przestań! Mówili odwrotnie... Chciałam dobrze, wyszło źle.

Oskarżona lekarka powiedziała nam, że będzie walczyła o zmniejszenie sumy odszkodowania dla NFZ. Jej zdaniem akt oskarżenia w części jest bezpodstawny, bo mówi o tym, że wpisywała recepty dla współmałżonków inwalidów wojennych, co zdaniem prokuratury w 1999 r. nie mogło już mieć miejsca. Tymczasem obrona oskarżonej przedstawia dowody, że małżonkowie kombatantów, takie prawo utracili dopiero w 2000 r.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH