11 i 8 lat bez powodu w szpitalu psychiatrycznym: nie doczekali się odszkodowań Sądy zwracają uwagę, że biegli opiniują w bardzo odległych terminach Fot. Archiwum (zdjęcie ilustracyjne)

Krystian Broll, emerytowany inżynier z Woszczyc, spędził w szpitalu psychiatrycznym osiem lat. Feliks Meszka, mieszkaniec Katowic, w szpitalu był lat jedenaście. Po decyzji Sądu Najwyższego o braku podstaw do przymusowego leczenia psychiatrycznego mężczyźni walczyli o odszkodowania. Obaj zmarli w biedzie, zanim biegli wydali opinie.

Śmierć obu mężczyzn oznacza umorzenie procesów o gigantyczne odszkodowanie. Broll walczył o 14,5 mln zł, a Meszka o 13,3 mln. Od razu też pojawiły się komentarze, że gdyby wcześniej pieniądze zostały im zasądzone, obaj być może nadal by żyli - informuje Gazeta Wyborcza.

Jak wyjaśnia Jacek Krawczyk, rzecznik Sądu Okręgowego w Katowicach, sądy nie mają taryfikatorów i muszą zbadać przesłanki i zasadność przyznanej kwoty. Konieczna była opinia biegłych, a ci, m.in. z powodu obłożenia obowiązkami, odmawiają ich wydania lub opiniują w odległych terminach.

Feliks Meszka po wyjściu z placówki psychiatrycznej odmawiał przyjęcia pomocy. Być może sposobem byłoby ubezwłasnowolnienie i umieszczenie go w domu opieki, ale nie wiadomo, kto miałby to zrobić. System takich przypadków nie przewiduje.

Z kolei Krystian Broll chorował na białaczkę; własnymi siłami próbował remontować dom zdemolowany w czasie jego pobytu w szpitalu.

Więcej: www.wyborcza.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH