Anna Kaczmarek/Rynek Zdrowia | 03-10-2008 07:03

Ratownicy medyczni są zaniepokojeni tym, że Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy dotyczącej centrów powiadamiania ratunkowego bez uwzględnienia niektórych ich propozycji.

Środowisko postulowało, żeby dyspozytor w centrum był wskazany przez ratownictwo medyczne, ponieważ gwarantowałoby to - zdaniem ratowników - najwyższy poziom obsługi zgłoszeń.

- Teraz nie wiemy kto będzie decydował w tej sprawie. Jeżeli ustalenie, kto będzie dyspozytorem pozostawimy straży pożarnej czy samorządowi, to może dojść do takiej sytuacji, że dyspozytorami będą osoby zupełnie nieprzygotowane do pełnienia takich obowiązków, co może być niebezpieczne - mówi portalowi rynekzdrowia.pl, Jacek Szarek, przewodniczący Krajowej Sekcji Pogotowia Ratunkowego i Ratownictwa Medycznego NSZZ "Solidarność".

Jak już wcześniej pisaliśmy, mimo obowiązywania Ustawy o państwowym ratownictwie medycznym nadal niedoprecyzowane są niektóre zasady działania systemu ratownictwa medycznego i stopnia jego zintegrowania z działalnością straży pożarnej.

Brakuje należytej koordynacji działań i dobrej łączności pozwalającej na sprawne przekazywanie informacji między jednostkami systemu - zespołami ratownictwa medycznego w ambulansach a szpitalnymi oddziałami ratunkowymi i dyspozytorami oraz lekarzami dyżurnymi pogotowia.

Kontrowersje wzbudza też rola jaką w systemie ratownictwa medycznego ma spełniać Państwowa Straż Pożarna.

Aktualnie najistotniejszą rolę w zapewnieniu sprawnego funkcjonowania powiadamiania o wypadkach i nagłych zachorowaniach pełnią dyspozytorzy w powiatowych i wojewódzkich stacjach pogotowia ratunkowego. To od ich doświadczenia - często wieloletniego - oraz poziomu przeszkolenia zależy jak zakwalifikują wezwane i czy wyślą na miejsce zdarzenia karetkę specjalistyczną - z lekarzem, czy podstawową - z ratownikami medycznymi. Ich uprawnienia pozwalają im też na wezwanie na miejsce wypadku śmigłowca ratowniczego. Ustawa o państwowym ratownictwie medycznym dała im również kompetencje do instruowania wzywającego pogotowie (świadek zdarzenia, rodzina) na temat postępowania z chorym do czasu przyjazdu ambulansu.

Dyspozytorami pogotowia są ratownicy medyczni lub pielęgniarki specjalistyczne.

Ustawa o państwowym ratownictwie medycznym zakłada, że karetki dyżurujące w systemie mają jeździć głównie do zdarzeń nagłych i pozostawać cały czas w pełnej gotowości. Wiele wyjazdów ambulansów dotyczy wezwań do wypadków drogowych i innych zdarzeń, do których wzywana jest również straż pożarna. Do wypadków straż wysyła wozy wyposażone w sprzęt ratownictwa technicznego pozwalający m.in. na wydobywanie ofiar wypadków komunikacyjnych uwięzionych w samochodach.

Stąd koncpecja tzw. zintegrowanego systemu ratowniczego polegającego na wspólnym dysponowaniu zespołów ratownictwa medycznego i strażaków.

W części powiatów i miast lokalne samorządy już utworzyły centra powiadamiania ratunkowego. Ze względu na dostęp do nowoczesnych środków łączności centra zwykle powstają przy stanowiskach kierowania Państwowej Straży Pożarnej. W części z nich razem ze strażakami pracują dyspozytorzy pogotowia ratunkowego.

- Z wcześniejszych konsultacji dotyczących projektu ustawy o centrach powiadamiania ratunkowego wynikało, że to właśnie ratownictwo medyczne wyznaczać będzie dyspozytora, a teraz sprawa nie jest już jasna - mówi Jacek Szarek.

Według naszego rozmówcy złym posunięciem może okazać się też procedowanie ustawy o centrach powiadamiania ratunkowego bez uprzedniego scalenia ratownictwa medycznego.

- Powinno być 16 wojewódzkich stacji ratownictwa medycznego. Zabrano się do rozwiązywania problemu ze złej strony. Najpierw należało scalić struktury. Dałoby to chociażby lepsze efekty finansowe i sprawniejszą koordynację działań - uważa Jacek Szarek.

Czy "Solidarność" ratowników medycznych liczy na poprawę projektu ustawy o centrach powiadamiania ratunkowego podczas prac nad nim w Sejmie?

Tu dominuje sceptycyzm. - Raczej nie wierzę, żeby zostały wprowadzone jakieś istotne poprawki do projektu - uważa Szarek.

Profesor Juliusz Jakubaszko, konsultant krajowy w dziedzinie ratownictwa medycznego, pytany przez portal rynekzdrowia.pl o opinię na temat projektu ustawy powiedział, że jeszcze nie zna dokładnie ustaleń jakie zapadły w tej sprawie na posiedzeniu rządu.

Rada Ministrów zapoznała się z projektem ustawy o centrach powiadamiania ratunkowego podczas wtorkowego (30 września) posiedzenia. Wg. komunikatu Centrum Prasowego Rządu, przepisy dotyczące funkcjonowania centrów powiadamiania ratunkowego mają zostać zawarte w nowelizacji Ustawy o ochronie przeciwpożarowej i innych ustaw. Projekt nowelizacji został przedstawiony przez ministra spraw wewnętrznych, któremu podlega m.in. Państwowa Straż Pożarna.