PRAWO W OCHRONIE ZDROWIA

Zarobimy na dyrektywie transgranicznej, ale czasu jest niewiele

Dyrektywa UE dotycząca usług medycznych dla pacjentów z zagranicy wchodzi w życie 25 października. Nie ma jeszcze przepisów wprowadzających europejskie prawo. Brakuje też systemu informacji dla zagranicznych pacjentów, którzy chcieliby skorzystać z tańszych usług medycznych w Polsce.

W 2011 roku branża turystyki medycznej była warta 800 mln. zł. Rocznie może rosnąć w tempie 15-20 proc.

Unijna dyrektywa dotycząca turystyki medycznej zakłada, że każdy pacjent powinien w danym kraju uzyskać informacje na temat usług medycznych w swoim ojczystym języku. Wymagałoby to stworzenia w Polsce centrów informacyjnych. które mają już nasi sąsiedzi.

- Kraje ościenne - Czechy, Niemcy, Francja - takie centra mają i bez problemu można uzyskać informacje, gdzie pojechać z daną jednostką chorobową - mówi Agencji Informacyjnej Newseria Andrzej Sokołowski, prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Szpitali Prywatnych (OSSP).

Dyrektywa wchodzi 25 października tego roku. - Czyli tak naprawdę z naszego punktu widzenia o kilkanaście, jeśli nie więcej miesięcy jesteśmy w tyle - twierdzi prezes OSSP.

Prace nad odpowiednimi przepisami trwają. Nie jest pewne, czy uda się je wprowadzić do października. - Konsekwencje finansowe braku przepisów odczują placówki medyczne specjalizujące się w obsłudze zagranicznych pacjentów. Po prostu pieniądze europejskie popłyną gdzie indziej - mówi Sokołowski.

Rząd wpisał usługi medyczne na listę 15 polskich specjalności eksportowych. Dziś europejskim liderem turystyki medycznej jest Turcja. Według firm badawczych Polska ma szansę stać się jednym z trzech kierunków najczęściej wybieranych przez zagranicznych pacjentów.

Według prezesa OSSP, w kraju jest wiele ośrodków świadczących usługi na poziomie europejskim, oferujących dobry standard medyczny i socjalny, zatrudniających personel mówiący w języku angielskim personel. I mamy niższe ceny usług niż w krajach starej Unii.  

Ceny usług medycznych będą jednak rosnąć, a zatem konkurencyjność polskiej medycyny może się zmniejszyć.

- Płace w Polsce powoli, ale skutecznie rosną i z biegiem czasu osiągną średnią europejską. A w związku z tym przestaniemy być konkurencyjni wobec innych krajów. Natomiast dzisiaj rzeczywiście u nas jest taniej. Pacjent może wykonać zabieg często za połowę ceny europejskiej - podkreśla Andrzej Sokołowski.

Z usług polskich szpitali najchętniej korzystają Niemcy odwiedzający placówki położone blisko naszej zachodniej granicy. Lecznice na Wybrzeżu wybierają Skandynawowie. W ubiegłym roku w polskich szpitalach leczyło się co najmniej 350 tys. zagranicznych pacjentów.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH