PRAWO W OCHRONIE ZDROWIA

W Dniu Matki też będzie boleć, czyli raz jeszcze o zakazie opłacania znieczulenia porodowego

Pani Krystyna Kozłowska, Rzecznik Praw Pacjenta zdaje się podtrzymywać stanowisko resortu zdrowia, który uznał, iż pobieranie opłat za udzielanie znieczulenia zewnątrzoponowego (ZZO) podczas porodu jest zawsze niezgodne z prawem - piszą dla nas w Dniu Matki mec. Paulina-Kieszkowska-Knapik i Katarzyna Sabiłło z Fundacji Lege Pharmaciae*.

Przy takiej interpretacji te rodzące, które nie kwalifikują się medycznie do znieczulenia finansowanego przez NFZ jedynie przy porodach „niestandardowych”, po prostu nie mogą mieć do znieczulenia dostępu. Nie zapłaci za nie NFZ, nie zapłacą także one same.

Tylko we wskazaniach
Stanowisko Pani Rzecznik i resortu byłoby właściwe i uzasadnione, gdyby znieczulenie zewnątrzoponowe było świadczeniem gwarantowanym dla każdej rodzącej. Tak jednak nie jest. Według obowiązujących przepisów znieczulenie zewnątrzoponowe (procedura zniesienia/uśmierzenia bólu) przysługuje bezpłatnie tylko tym kobietom, których poród jest „niestandardowy” i wskazania medyczne niejako wymuszają udzielenie znieczulenia.
Koszyk nie obejmuje jednak znieczulenia zewnątrzoponowego zastosowanego jedynie w celu uśmierzenia bólu porodowego. 

W związku z powyższym znieczulenie zewnątrzoponowe udzielane poza określonymi wskazaniami medycznymi jest świadczeniem wykraczającym poza koszyk świadczeń gwarantowanych i może być za nie wnoszona opłata przez pacjentki, jeśli tylko nie występują przeciwwskazania medyczne do jego zastosowania.

Nowelizacja ustawy o świadczeniach finansowanych ze środków publicznych, która miała miejsce w 2009 r., odwróciła zasadę finansowania świadczeń ze środków publicznych, bowiem w miejsce koszyka negatywnego wprowadziła koszyk pozytywny świadczeń gwarantowanych. Oznacza to, iż dostępność danego świadczenia zdrowotnego w ramach ubezpieczenia społecznego zależy od  tego czy jest ono wymienione w odpowiednim rozporządzeniu „koszykowym” i wydanym na jego podstawie zarządzeniu prezesa NFZ oraz w standardach postępowania przyjętych przy udzielaniu danego świadczenia, jeżeli są dostępne, jak również od tego czy dany pacjent kwalifikuje się do leczenia zgodnie z tak zdefiniowanym koszykiem.

Co do zasady...
W celu oceny dostępności znieczulenia zewnątrzoponowego w ramach świadczenia gwarantowanego jakim jest poród, należy więc odnieść się do zapisów Rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 29 sierpnia 2009 r. w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu leczenia szpitalnego („Rozporządzenie w sprawie świadczeń”) oraz Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 23 września 2010 r. w sprawie standardów postępowania oraz procedur medycznych przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych z zakresu opieki okołoporodowej sprawowanej nad kobietą w okresie fizjologicznej ciąży, fizjologicznego porodu, połogu oraz opieki nad noworodkiem („Rozporządzenie w sprawie standardów”).

Rozporządzenie w sprawie świadczeń zawiera jedynie nazwy procedur medycznych - w tym poród - nie precyzując jakie dokładnie świadczenia zdrowotne wchodzą w ich skład lub jakie świadczenia zdrowotne powinny być w ich przypadku zastosowane. Na podstawie literalnej interpretacji Rozporządzenia w sprawie świadczeń należy więc przyjąć, iż znieczulenie zewnątrzoponowe, co do zasady, nie jest świadczeniem finansowanym ze środków publicznych w ramach porodu jako świadczenia gwarantowanego.

"Tylko" boli? NFZ nie zrefunduje
Potwierdza to ponad wszelką wątpliwość postanowienie zawarte w punkcie I.3 opublikowanego dnia 7 października br. Rozporządzenia Ministra Zdrowia w sprawie standardów. Czytamy w nim: „Ingerencja w naturalny proces porodu wiąże się z uzasadnionym medycznie wskazaniem” a „Uzasadniona konieczność ingerencji w naturalny proces ciąży (…), w szczególności (…) znieczulenie farmakologiczne (…) oznacza, że (…) poród wymaga zastosowania specjalnych procedur, wykraczających poza niniejsze standardy”.

Na podstawie zapisów dwóch powyższych Rozporządzeń, nie można przyjąć żadnej innej interpretacji, niż ta, że znieczulenie zewnątrzoponowe w Polsce jest świadczeniem gwarantowanym tylko i wyłącznie w określonych wskazaniach medycznych. Z powyższych zapisów wynika bowiem, iż każde znieczulenie farmakologiczne, czyli również znieczulenie zewnątrzoponowe, wykracza poza okołoporodowe standardy postępowania.

Oznacza to, iż NFZ nie zrefunduje świadczeniodawcom znieczulenia farmakologicznego, w tym znieczulenia zewnątrzoponowego zastosowanego do złagodzenia/uśmierzenia bólu. W konsekwencji  świadczeniodawcy odmawiają zastosowania znieczulenia zewnątrzoponowego w sytuacjach innych, niż wymienione wskazania medyczne, bowiem NFZ nie pokryje kosztów takiego świadczenia.

Poza koszykiem
Skoro znieczulenie zewnątrzoponowe zastosowane do złagodzenia/uśmierzenia bólu nie jest objęte koszykiem pozytywnym, to jest świadczeniem pozostającym poza zakresem ubezpieczenia zdrowotnego. Skoro tak, to każda Polka, u której nie stwierdzono wskazań medycznych do znieczulenia farmakologicznego, w tym zewnątrzoponowego, ale w stosunku do której nie istnieją przeciwwskazania do zastosowania takiego znieczulenia, nie mając gwarancji znieczulenia w ramach ubezpieczenia, musi mieć prawo, aby za to znieczulenie zapłacić. I to niezależnie od faktu bycia ubezpieczoną czy też statusu placówki, w której ze świadczenia korzysta.

Każda pacjentka, oprócz uprawnień z tytułu ubezpieczenia ograniczonych ustawowo w sposób wyżej wskazany, ma także indywidualne podmiotowe prawo do decydowania o własnym zdrowiu i życiu, w tym o znieczuleniu w czasie porodu. Prawo to wynika bezpośrednio z art. 68 ust. 1 Konstytucji, o którym się zapomina w debacie publicznej koncentrującej się jedynie na obowiązkach Państwa wynikających z ust. 2 tego przepisu Konstytucji, z pominięciem prawa każdego z nas do ochrony własnego zdrowia zarówno fizycznego, jak i psychicznego.

To ograniczenie dostępności
Uprawnienia ubezpieczeniowe wynikające z art 68 ust. 2 nie mogą stanowić ograniczenia uprawnień podmiotowych z ust. 1. Wtedy bowiem stają się zaprzeczeniem samych siebie. Należy w tym właśnie świetle oceniać pobieranie przez ZOZ-y opłat za znieczulenie nie finansowane przez NFZ.
Zakaz pobierania takich opłat de facto oznacza dla pacjentek, nie kwalifikujących się do wąskiego zakresu udzielania znieczulenia zewnątrzoponowego we wskazaniach koszykowych, blokadę dostępu do nowoczesnej i bezpiecznej metody uśmierzania bólu porodowego, co stanowi zaprzeczenie, a nie realizację ich uprawnień konstytucyjnych.

Nieliczne samorządy finansują znieczulenia zewnątrzoponowe udzielane w trakcie porodu bez wskazań medycznych, a jedynie w celu uśmierzenia bólu. Jest to potwierdzenie: po pierwsze - że NFZ mija się z prawdą mówiąc, że płaci za ZZO w takich okolicznościach, gdyż opłaty nie mogą się dublować w przypadku świadczenia gwarantowanego, a po drugie - że istnieje jednak możliwość wniesienia opłaty. Nie ma bowiem różnicy kto płaci za udzielenia świadczenia poza kontraktem z NFZ: samorząd czy kobieta bezpośrednio. Liczy się sam fakt możliwości wniesienia opłaty.

*Autorki nawiązują do wypowiedzi rzecznika zawartej w informacji “RPP: opłaty za znieczulenie przy porodzie są bezprawne” opublikowanej w portalu rynekzdrowia.pl  5 maja br. (link aktywny: http://www.rynekzdrowia.pl)

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH