PRAWO W OCHRONIE ZDROWIA

Szpital może pozwać pacjenta za pomawianie

Jeżeli szkalowanie szpitala ma poważne rozmiary i naraża go na szkodę należy poważnie rozważyć wystąpienie do sądu - mówi nam mecenas Katarzyna Fortak-Karasińska, z kancelarii Fortak & Karasiński Radcowie Prawni.

Nawiązuje w ten sposób do przypadku z Grudziądza, gdzie dyrektor Regionalnego Szpitala Specjalistycznego im. Biegańskiego Marek Nowak zapowiedział wytoczenie synowi pacjentki procesu cywilnego o szkalowanie dobrego imienia szpitala. Wcześniej złożył zawiadomienie do prokuratury na... samego siebie, aby ta bezstronnie stwierdziła czy zarzuty rodziny pacjentki są zasadne.

- Nie można zapobiec narażaniu na szwank dobrego imienia podmiotów medycznych przez pacjentów i ich rodziny. Wzrasta roszczeniowość pacjentów i publiczne wyrażanie często nieuzasadnionych pretensji nie należy do rzadkości. Istnieje w takich sytuacjach możliwość prawnego dochodzenia roszczeń przeciwko takiemu pacjentowi.

Pacjenci powinni mieć świadomość konsekwencji swojego działania, a niestety często jej nie mają. Wykorzystują do przedstawiania roszczeń media, ze względu na dużą nośność takich publikacji. Są przekonani, że wolno artykułować wszelkie pretensje i są w jakiś sposób szczególnie chronieni.

To nie jest prawdą. Jak najbardziej roszczenia przeciwko pacjentom z tytułu nieuzasadnionego szkalowania i narażania podmiotów leczniczych na utratę dobrego imienia mogą być kierowane do sądu. Zanim jednak sprawa trafi do sądu, dyrektor placówki medycznej może wezwać pacjenta do zaniechania takich naruszeń. Jeżeli pacjent wyraża publicznie swoje nieuzasadnione opinie, to musi za to ponieść konsekwencje prawnie.

Jeżeli w jakimś podmiocie leczniczym rzeczywiście dzieje się źle, a takie sytuacje też są częste, to pacjent posiada wiele środków prawnych z których może skorzystać. Może zawiadomić NFZ - jeśli świadczenia są wykonywane w ramach kontraktu, może zawiadomić Rejestr Podmiotów Leczniczych, który także sprawuje nadzór nad działalnością podmiotów leczniczych, może zawiadomić także Rzecznika Praw Pacjenta. Jeżeli pacjent z tych środków nie korzysta, a pomawia publicznie placówkę medyczną, to powinien za to odpowiadać.

Wnosząc takie roszczenie do sądu podmiot leczniczy może żądać wpłaty przez pacjenta kwoty na cele wybranej organizacji społecznej. Jeżeli to szkalowanie było na tyle istotne, że spowodowało zaistnienie szkody podmiotu leczniczego, to może on domagać się jej naprawienia. Pozostaje także kwestia kosztów procesu sądowego, który przypadnie do zapłacenia pacjentowi jeśli sąd stwierdzi, że naruszył on dobre imię powoda.

- Czy podmiotom medycznym warto się procesować z pacjentami występującymi z niesłusznymi pomawiającymi roszczeniami? Moim zdaniem w przypadku drobnych spraw raczej nie warto. Jeżeli jednak to szkalowanie ma poważne rozmiary i naraża instytucję na szkodę to uważam, że należy poważnie rozważyć wystąpienie do sądu. Trzeba jednak także wziąć pod uwagę to, że orzeczenie sądowe zapada dopiero po jakimś czasie.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH