PAP/Rynek Zdrowia | 03-03-2013 16:43

Prof. Szaflik: jestem usatysfakcjonowany decyzją o umorzeniu śledztwa

Prof. Jerzy Szaflik oświadczył, że z satysfakcją przyjmuje decyzję prokuratury, która umorzyła dochodzenie ws. nieprawidłowości w jego klinice okulistycznej wykrytych przez resort zdrowia. Minister Bartosz Arłukowicz powiedział, że nadal źle ocenia sytuację w klinice.

"Z mediów dowiedziałem się o podjęciu przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie decyzji o umorzeniu postępowania w sprawie rzekomego naruszenia prawa przy transplantacji rogówki w należącej do mnie klinice Centrum Mikrochirurgii Oka "Laser". Zawsze wiedziałem, że taki będzie wynik działań prokuratury i z satysfakcją przyjmuję podjętą przez nią decyzję" - napisał prof. Szaflik w oświadczeniu przesłanym w niedzielę PAP.

Postępowanie było prowadzone w związku z zawiadomieniem złożonym przez Ministerstwo Zdrowia do Centralnego Biura Antykorupcyjnego, sugerującym szereg poważnych nieprawidłowości w działaniu tej placówki.

Prof. Szaflik ponowie przedstawił ocenę, że działania ministra zdrowia, który odwołał go z funkcji konsultanta krajowego w dziedzinie okulistyki, dyrektora Banku Tkanek Oka w Warszawie oraz członka Krajowej Rady Transplantacyjnej, "były bezpodstawne i ogromnie krzywdzące".

- Kontrola stwierdziła, że kierowana przez mnie jednostka wykonywała swoje zadania zgodnie z przepisami, prawidłowo i bez jakichkolwiek niedociągnięć. Zarzuty ministra zdrowia, tworzące podstawy mojego odwołania z pełnionych funkcji, nie miały więc żadnego uzasadnienia w faktach - uważa prof. Szaflik.

Dodał, że będzie dochodzić swoich praw w sądach publicznych. - Chciałbym, żeby mój smutny przypadek posłużył poprawie jakości życia publicznego w Polsce, która, niestety, w licznych przypadkach jest niska - zaznaczył prof. Szaflik.

Minister Zdrowia Bartosz Arłukowicz powiedział w niedzielę (3 marca) odnosząc się do umorzenia śledztwa ws. kliniki prof. Szaflika, że "oczywiście działania prokuratury są niezależne". Dodał, że w tej chwili trwają w resorcie zdrowia, i nie tylko w nim, analizy prawne, co dalej w tej sprawie można zrobić.

- Ja zaś uważam, że sytuacja, w której przeszczepia sie rogówki w ośrodku, który nie ma na to pozwolenia, pobiera się za to wynagrodzenie i przeprowadza się zabiegi, które są bardzo dokładnie opisane, a pacjenci czekają w kolejce od transplantu do przeszczepu, jest zła - powiedział Arłukowicz.

Zawiadomienie dotyczące należącej do profesora Szaflika prywatnej kliniki Centrum Mikrochirurgii Oka "Laser" Centralne Biuro Antykorupcyjne przekazało Prokuraturze Generalnej w końcu sierpnia zeszłego roku. Materiały trafiły do warszawskiej prokuratury okręgowej. Dochodzenie prowadzono w oparciu o artykuł ustawy o pobieraniu, przechowywaniu i przeszczepianiu komórek, tkanek i narządów.

Jak wyjaśniał w sierpniu 2012 roku rzecznik ministerstwa zdrowia, w latach 2008-2012 w klinice dokonano bez pozwolenia ministra zdrowia 48 przeszczepień rogówek, za co grozi grzywna, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 3. Ujawnienie tej sprawy przez media skończyło się dymisją prof. Szaflika z funkcji krajowego konsultanta ds. okulistyki. Od decyzji profesor odwołał się do sądu pracy.

27 lutego prokuratura umorzyła dochodzenie ws. nieprawidłowości w klinice prof. Jerzego Szaflika, ponieważ nie stwierdzono cech przestępstwa. Według prokuratora okuliści dokonujący pobierania tkanek nie ponoszą odpowiedzialności za to, że klinika nie uzyskała zezwolenia ministra zdrowia na taką działalność. Przepis jest skonstruowany tak, że odpowiadać karnie może tylko lekarz, a nie szef kliniki.

Przesłuchani lekarze oświadczyli, że nie byli świadomi, iż klinika nie uzyskała zezwoleń, dlatego śledztwo umorzono. Resort zdrowia dopiero po wdrożeniu przez prokuraturę postępowania karnego zaczął prowadzić działania, by uświadomić podmioty takie jak banki tkanek, że przeszczepiający te tkanki muszą mieć odpowiednie zezwolenie.