PRAWO W OCHRONIE ZDROWIA

Lublin: ZUS sprawdził "chorych", czyli wysyp lewych zwolnień

Lubelski ZUS ujawnił wyniki kontroli zwolnień lekarskich za pierwsze półrocze 2013. Prawie sto osób zamiast się leczyć, normalnie pracowało. 558 zwolnień trzeba było skrócić, bo chorzy w rzeczywistości już nie chorowali. ZUS w Lublinie zaoszczędził na tym prawie pół miliona złotych, znacznie więcej niż rok temu.

Zasiłek chorobowy to zwykle 80 proc. wynagrodzenia. Generalnie "chorobowe" wypłaca ZUS, ale wszystko zależy od tego, ile trwa przerwa w pracy (po 33 dniach nieobecności dla osób do 50. roku życia i po 14 dniach dla 50-latków i starszych). W innych przypadkach na zwolnieniu pensję płaci pracodawca.

ZUS kontroluje jednak, co Polak robi, gdy z powodu zdrowia nie jest w stanie przyjść do pracy - przypomina Gazeta Wyborcza. Zakład ujawnił wyniki kontroli zwolnień za pierwsze sześć miesięcy tego roku w woj. lubelskim. Wzięto pod lupę niespełna dwa tysiące osób. Kontrolerzy zakwestionowali zwolnienia 99 z nich. Wśród nich była właścicielka biura podróży, która sprzedawała wycieczki, choć oficjalnie zaniemogła i nie powinna się ruszać z łóżka. Była też "chora" nauczycielka języków obcych. Miała jednak dość siły, aby prowadzić zajęcia.


To nie wszystko, bo także lekarze-orzecznicy wezwali do siebie chorych, aby zbadać, czy są już zdolni pracy. Efekt? 558 zwolnień trzeba było skrócić. Lubelski ZUS zaoszczędził na tym wszystkim prawie pół miliona złotych. Albo jeszcze nie zdążył wypłacić, albo zażądał zwrotu już pobranych zasiłków. 

Więcej:lublin.gazeta.pl 

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH