PRAWO W OCHRONIE ZDROWIA

Kiedy realny pacjent porusza się w cyfrowym świecie Karol Poznański; FOT. PTWP

Dowolny tekst o leku lub szczepionce może być uznany za reklamę. Dowolna brednia na temat tego samego leku lub szczepionki może być rozprzestrzeniana w Internecie i nikt się tym nie przejmuje - pisze na swoim blogu Karol Poznański* wieloletni dziennikarz, później przez ponad dekadę związany z branżą farmaceutyczną.

Pacjent ma prawo do informacji o możliwych metodach leczenia - tak najkrócej można zreferować artykuł 9 Ustawy o prawach pacjenta. Zgodnie z tym aktem, wszelkich informacji na ten temat powinna udzielić mu „osoba wykonująca zawód medyczny”, ale w dobie powszechnego dostępu do Internetu pacjenci często radzą sobie sami. Nie tylko ku zgryzocie lekarzy, ale także ku utrapieniu prawodawcy, który bardzo nie lubi informacji o lekach dostępnych na receptę, skierowanych do osób do tego nieuprawnionych. Prawo farmaceutyczne uważa takie działania za reklamę. Czy słusznie?

Chyba nie. Chory ma prawo do leczenia. Wiedza medyczna czyni ogromne postępy, informacje o wynikach badań klinicznych leków są dostępne w Internecie. Zarówno pacjent jak i jego rodzina mają prawo wiedzieć wszystko o możliwych metodach leczenia. „Możliwych”, a nie „dostępnych”. W polskich warunkach, w niektórych obszarach terapeutycznych to może być ogromna różnica. Różnica na wagę życia i śmierci.

Ograniczanie dostępu do wiedzy w dzisiejszych czasach wydaje się działaniem nie tylko nierozsądnym, ale wręcz szkodliwym. Pacjent sam sobie leku na receptę nie przepisze. Tymczasem istniejące w Unii Europejskiej ograniczenia powodują, że o wielu możliwych terapiach - nie tylko eksperymentalnych czy będących w trakcie badań klinicznych - ale także tych już zarejestrowanych, pacjent może nie wiedzieć. Gorzej, może czytać o nich na stronach internetowych, na których jakość informacji medycznych jest wątpliwa albo nawet szkodliwa.

Jeśli już dostanie się do „wiedzy medycznej opartej na dowodach” (evidence based medicine), będą to często informacje w języku angielskim. To kolejna bariera poddająca w wątpliwość równość dostępu do informacji. A co jeśli chory i jego otoczenie nie znają języka angielskiego? Albo, co jeszcze bardziej prawdopodobne, nie rozumieją fachowego słownictwa towarzyszącego opisowi wyników badań klinicznych?

Przychodzi pacjent do lekarza
Podstawowym źródłem informacji dla pacjenta powinien być lekarz. Przypomnijmy jednak, że zgodnie z ustawą o prawach pacjenta „pacjent, w tym małoletni, który ukończył 16 lat, lub jego przedstawiciel ustawowy mają prawo do uzyskania od osoby wykonującej zawód medyczny przystępnej informacji o stanie zdrowia pacjenta, rozpoznaniu, proponowanych oraz możliwych metodach diagnostycznych i leczniczych, dających się przewidzieć następstwach ich zastosowania albo zaniechania, wynikach leczenia oraz rokowaniu, w zakresie udzielanych przez tę osobę świadczeń zdrowotnych oraz zgodnie z posiadanymi przez nią uprawnieniami”.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.