PRAWO W OCHRONIE ZDROWIA

FPZ apeluje do starostów i pyta: kto ma stwierdzać zgon i jego przyczynę?

Związki regionalne zrzeszone w Federacji Porozumienie Zielonogórskie rozpoczęły w całym kraju akcję wysyłania do starostów wniosków „o pilne wyznaczenie lekarzy lub innych osób właściwych do dokonywania oględzin mających na celu stwierdzenie zgonów i ich przyczyn, w sytuacjach gdy czynności tych nie są w stanie dokonywać lekarze, leczący chorych w ostatnich chorobach”.

Ustawa o cmentarzach i chowaniu zmarłych z dnia 31 stycznia 1959 roku nakłada na lekarzy obowiązek wypisywania kart zgonów. Reguluje tę kwestię szczegółowo art. 11.
 
Jednak mimo nowelizacji z lat 90. przepisy tej ustawy - przekonują lekarze z Porozumienia Zielonogórskiego - nie nadążają za rzeczywistością. Ustawodawcy nadal uważają, iż zgon i jego przyczyna powinny być ustalone przez: 1. lekarza, leczącego chorego w ostatniej chorobie; 2. ewentualnie przez innego lekarza, lub w razie jego braku przez inną osobę, powołaną do tej czynności przez właściwego starostę.

Zwracają uwagę, że w drugim przypadku ustawa mówi o konieczności wypracowania zasad pokrywania wydatków związanych z wykonywaniem oględzin, oraz że koszty tych oględzin i wystawionego świadectwa nie mogą obciążać rodziny zmarłego.
 
Natomiast w pierwszym przypadku ustawodawca uznał pracę lekarzy za naturalnie wynikającą z dotychczasowych relacji wiążących lekarzy z ich pacjentami i nie wspomina o zwrocie kosztów, np. dojazdów do domów oraz czynności administracyjnych z tym związanych.  

Ustawodawca nie wziął pod uwagę, iż "lekarze rodzinni mają podpisane kontrakty z NFZ, które regulują ich czas pracy. Wezwania do zmarłych w tym czasie (prawo określa terminy wypisania kart zgonów) prowadzą do konieczności opuszczenia stanowiska pracy, co może budzić zastrzeżenia urzędników tej znanej z restrykcji instytucji" - czytamy w nadesłanym do redakcji portalu rynekzdrowia.pl piśmie. Lekarze ci wzywani są także w celu stwierdzenia zgonów ofiar wypadków, a nawet przestępstw - w takich przypadkach policja po prostu przyjeżdża po lekarza do przychodni.

Jak przypomina FPZ, w krajach anglosaskich funkcjonują koronerzy - najczęściej lekarze medycyny sądowej, którzy wyjaśniają okoliczności i przyczyny śmierci osób, co do których istnieje podejrzenie, że zmarły śmiercią nienaturalną. W Polsce trwa dyskusja na temat stworzenia podobnego zawodu - lekarzy specjalnie przygotowanych do stwierdzania zgonów. Odciążaliby oni w tych obowiązkach lekarzy rodzinnych i pogotowia ratunkowego. Takie próby podjęto w kilku miastach.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH