PRAWO W OCHRONIE ZDROWIA

Częstochowa: sąd oddalił pozew dzierżawcy szpitala w Blachowni

Sąd Okręgowy w Częstochowie oddalił powództwo Cezarego Skrzypczyńskiego, dzierżawcy Szpitala im. R. Weigla w Blachowni, przeciw Starostwu Powiatowemu w Częstochowie.

Jak podała Gazeta Wyborcza, w poniedziałek (11 czerwca) Sąd Okręgowy w Częstochowie ogłosił, że nie widzi podstaw, by zmieniać 30-letnią umowę dzierżawy szpitala w Blachowni. Dzierżawca uzasadniał w pozwie, że zmieniły się warunki realizowania umowy.

Próbował udowodnić, że przy informacji o wysokości zatrudnienia starostwo wprowadziło go w błąd i że nie mógł wiedzieć, w jakim dokładnie stanie technicznym jest budynek szpitala. Sąd uznał, że stając do przetargu dzierżawca miał możliwość ustalenia powyższych. Wyrok nie jest prawomocny.

W rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl, Grażyna Folaron, rzecznik prasowy Starostwa Powiatowego w Częstochowie, wskazuje, że zarząd powiatu od samego początku stoi na stanowisku, że umowa dzierżawy jest umową obowiązującą i nie może podlegać żadnym renegocjacjom.

- Oparta została na regulaminie przetargu, który wyraźnie mówił, jakie są obowiązki startującego w przetargu. Zgodnie z zapisami regulaminu można było dokonać wizji lokalnej, zapoznać się z istniejącą dokumentacją. Trzeba było także złożyć określone deklaracje dotyczące przyszłych zobowiązań. Udział w przetargu nie był dla nikogo obowiązkowy - mówi Grażyna Folaron.

Zwraca uwagę, że sąd w pełni podzielił zdanie starostwa i oddalił pozew dzierżawcy, w którym dzierżawca domagał się podpisania nowej umowy, na korzystniejszych dla niego warunkach.

- Sąd oddalił wszystkie postulaty dzierżawcy, a więc zmianę wysokości i czasu dokonywanych inwestycji, zniesienie trzyletniej ochrony pracowników oraz zgodę na ograniczenie przedmiotowego zakresu udzielania świadczeń medycznych. W uzasadnieniu sąd argumentował, że wszystkie te postulaty stanowiły najistotniejsze warunki regulaminu przetargu - zaznacza rzecznik starostwa.

Informuje też, że powiat zawiadomił także prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa przez dzierżawcę z art. 297 7 § 1  k.k.

- Sam fakt wystąpienia do sądu z takim pozwem  zdaje się potwierdzać nasze podejrzenia, że dzierżawca nie miał zamiaru realizować zapisów umowy. Również wczoraj (11 czerwca) otrzymaliśmy z Prokuratury Rejonowej postanowienie o wszczęciu śledztwa w  sprawie złożenia nierzetelnego oświadczenia w postępowaniu o zamówienia publiczne - podaje Grażyna Folaron.

Przypomina, że cała sprawa wywołana została w lipcu 2011 roku, kiedy to dzierżawca zażądał od powiatu przejęcia szpitala w ciągu 14 dni. Podkreśla, że dzierżawca otrzymał od powiatu propozycję polubownego rozwiązania umowy i dokonania wzajemnych rozliczeń przy pomocy wspólnie powołanej do tego celu komisji. Nie skorzystał jednak z tej propozycji i wybrał drogę sadową.

We wtorek (12 czerwca) Rynkowi Zdrowia nie udało się skontaktować z prezesem Cezarym Skrzypczyńskim. Gazeta Wyborcza podała, że nie był obecny przy ogłaszaniu wyroku sądu, a reprezentująca go mecenas zapowiedziała, że decyzję o ewentualnej apelacji prezes szpitala podejmie, gdy dostanie z sądu pisemne uzasadnienie jego decyzji.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH