Raport Najwyższej Izby Kontroli mówi jednoznacznie, że za znieczulenie zewnątrzoponowe bez wskazań medycznych oraz za niektóre inne usługi ponadstandardowe związane z porodem, szpital nie może pobierać opłat. Czy skutki takiej wykładni prawa okażą się korzystne dla rodzących kobiet?
Wanda Nowicka, przewodnicząca Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny, jest oburzona postawą tych szpitali, które zapowiedziały, że – pod wpływem raportu NIK – zrezygnują z tych usług ponadstandardowych, za które opłat od rodzących nie mogą pobierać.
Nie możemy się cofać
– Mam nadzieję, że zmiany nie pójdą w tym kierunku. Szpitale powinny zrobić wszystko, aby opieka na ich oddziałach położniczych była na jak najwyższym poziomie. Nie możemy się cofać – mówi portalowi rynekzdrowia.pl Wanda Nowicka.
Jej zdaniem te szpitale, które zaoferują gorsze warunki porodu, nie będą wybierane przez pacjentki, a co za tym idzie – będą miały mniejsze przychody. – Zakaz pobierania opłat powinien prowadzić do poprawy dostępności, czyli sytuacji, w której kobiecie należy się np. znieczulenie w ramach ubezpieczenia, a nie, w której w ogóle nie można z niego skorzystać – uważa Wanda Nowicka.
Kto za to zapłaci?
Niestety, jest też druga strona medalu, czyli pytanie – kto ma pokryć koszty znieczulenia na życzenie, jeżeli nie płaci za nie NFZ?
Jak tłumaczy nam rzecznik prasowy Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA w Warszawie Jarosław Buczek, w tej placówce opłaty od rodzących są pobierane, gdy pacjentka jest nieubezpieczona oraz z tytułu kosztów opieki pielęgnacyjnej, sprawowanej przez osobę bliską.
– Raport NIK zawiera interesującą konstatację, że w Polsce brakuje anestezjologów, co nie przeszkadza autorom w postulowaniu, by szpitale pobierały opłatę jedynie za porody rodzinne, a nie za znieczulenie – komentuje Jarosław Buczek.
– Nasuwa się pytanie, jak traktować sytuację, w której pacjentka, mimo braku wskazań medycznych, prosi o znieczulenie, a obecni w szpitalu anestezjolodzy czuwają przy innych pacjentach i jedyną możliwością spełnienia jej prośby jest ściągnięcie z domu w trybie pilnym anestezjologa, który zakończył swój dyżur? Kto miałby pokryć koszty wezwania lekarza? Na te pytania raport NIK nie daje odpowiedzi – podkreśla rzecznik CSK MSWiA.
Co z tą równością podmiotów?
Na zniesienie dopłat za sale o podwyższonym standardzie na oddziale położniczym zdecydował się Wojewódzki Szpital Specjalistyczny we Wrocławiu.
Czytaj więcej: poród | NIK | porody | znieczulenie przy porodzie | poród bez bólu
Świdnica: prowizje zróżnicowały zarobki i poróżniły personel
Sale rodzinne, znieczulaenie na życzenie jak najbardziej podlega opłacie od pacjenta a NIK niech się dokształci Ręce opadają