W prywatnych też ta sama cena
Najwięcej uwag dotyczących cesarskich cięć „na życzenie” pada pod adresem prywatnych lecznic. Te jednak przekonują, że wykonują „cesarki” tylko wówczas, kiedy jest to niezbędne.
– Wskazania do cesarskiego cięcia są obecnie bardzo szerokie. Współczesne standardy medyczne nie obejmują wskazań do cięcia cesarskiego na życzenie pacjentki, ale za każdym razem rozpatrujemy tę kwestię indywidualnie, a decyzję przyszła matka podejmuje wspólnie z lekarzem. Staramy się respektować życzenia rodziny, uwzględniając jednak bezpieczeństwo matki i dziecka – mówi nam prof. Tomasz Niemiec, Dyrektor Kliniki Położnictwa i Kliniki Zdrowia Kobiety w Szpitalu Medicover.
W Szpitalu Medicover, tak jak w publicznych placówkach, „cesarka” i poród naturalny kosztują tyle samo.
– Proponujemy naszym pacjentkom tzw. pakiet porodowy w cenie 12 tys. zł, obecnie z 15-procentowym rabatem. Obejmuje on opiekę nad kobietą ciężarną na 4 tygodnie przed wyznaczonym terminem porodu, poród oraz tygodniową opiekę poporodową. W razie konieczności wcześniejszej hospitalizacji zapewniamy dostęp do oddziału patologii ciąży, bez względu od wielkości ciąży. I, co ważne, w żadnej sytuacji nie odmawiamy przyjęcia do szpitala. Dotyczy to również matki z dzieckiem po porodzie – podkreśla prof. Tomasz Niemiec.
Czytaj więcej: poród | cesarskie cięcie | Tomasz Niemiec | Jan Oleszczuk
Wadowice: rozpoczęła się rozbudowa szpitala
I może też ktoś zainteresowałny się, ile porodów wywoływanych jest sztucznie, bo wg lekarzy już jest "termin" oraz ile z nich kończy się cesarką?
A gdyby NFZ płacił za znieczulenie, to cesarek byłoby mniej.