Z danych GUS wynika, że w 2008 r. zarejestrowano o ponad 26 tys. urodzeń żywych więcej niż w 2007 r. W I półroczu 2009 r. liczba porodów była o prawie 14 tys. wyższa w stosunku do tej z I półrocza 2008 r. Tendencja ta utrzyma się przez kilka kolejnych lat. Powód: kobiety urodzone w latach ostatniego wyżu demograficznego - roczniki 1979-1983, a także 1984-1988 - znajdują się obecnie w wieku najwyższej płodności.
Coraz mniej niemowląt rodzi się martwych, bądź umiera zaraz po urodzeniu. Można byłoby więc postawić hipotezę: mamy coraz lepszą opiekę okołoporodową. Na co innego wskazuje analiza lokalnych mediów, które często donoszą o przypadkach nieprawidłowości przy porodach, które kończą się tragicznie dla nowonarodzonych dzieci i ich rodziców.
Toczy się kolejna dyskusja na temat znieczulania zewnątrzoponowego do porodu. Niektóre szpitale już znieczulają swoje pacjentki na życzenie w ramach procedur porodowych, inne pobierają ekstra opłaty, tłumacząc je brakiem refundacji znieczulenia. NFZ natomiast twierdzi, że znieczulenie zostało uwzględnione w wycenie procedur porodu.
Politycy koalicji zapowiadali, że
W 2008 r. przyszło na świat w stolicy 36 tys. dzieci, tj. o 10 tys. więcej, niż w roku 2006 i ponad 8 tys. więcej, niż w roku 2007. Warszawskie szpitale ginekologiczno-położnicze przyjęły rekordową liczbę porodów, ale w roku 2009 przygotowują się do skoku przez jeszcze wyżej ustawioną poprzeczkę. Oznacza to, że dostęp do opieki położniczej w stolicy nie jest dobry.
Znieczulenie porodu na życzenie pacjentki w szpitalu św. Zofii w Warszawie kosztuje 700 zł. Poród rodzinny w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym we Wrocławiu - 150 zł. Pobieranie takich opłat to norma w wielu publicznych szpitalach.
zobacz inne>
zobacz inne >