Placówkę dla osób nietrzeźwych chce zamknąć prezydent miasta. Likwidacji sprzeciwia się dyrekcja Szpitala Wojewódzkiego w Zielonej Górze. Obawia się, że obowiązki izby będzie musiał przejąć szpital.
Jak informuje Gazeta Wyborcza, radni mają 25 października zdecydować o przyszłości izby wytrzeźwień w mieście. Za likwidacją placówki opowiada się prezydent miasta, gdyż z kasy miast co roku na izbę wydawana jest niemała suma.
Dyrekcję Szpitala Wojewódzkiego w Zielonej Górze obawia się, że nietrzeźwi będą trafiać do szpitalnego oddziału ratunkowego w lecznicy. Uważa, że osoby takie powinny trafiać do szpitala, w którym jest oddział detoksykacyjny i przystosowana izba przyjęć, np. w Cibożu.
W 2010 r. do izby trafiło 3,8 tys. nietrzeźwych.
Więcej: www.gazeta.pl
Czytaj więcej: Szpital Wojewódzki w Zielonej Górze | izba wytrzeźwień
Białystok: opiekunowie medyczni zastąpią pielęgniarki
Pan Prezydent miasta dostaje z tzw. korkowego sporo kasy, więc powinien mieć za co finansować izbę wytrzeźwień. Nie powinien przerzucać kosztów "niańczenia" nietrzeźwych na budżet szpitala i NFZ (który nie płaci za leczenie nieubezpieczonych pijaczków).