Zamykanie izb wytrzeźwień przerzuca problem na szpitale i policję

Problem izb wytrzeźwień przypomina przerzucanie z rąk do rąk gorącego kartofla. Samorządom nie opłaca się ich utrzymywać, a szpitale i policja mają dość pilnowania pijanych delikwentów.

Zgodnie z ustawą o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi osoby nietrzeźwe, które swoim zachowaniem dają powód do zgorszenia w miejscu publicznym lub w zakładzie pracy, znajdują się w okolicznościach zagrażających ich życiu lub zdrowiu albo zagrażają życiu lub zdrowiu innych osób, powinny zostać doprowadzone do izby wytrzeźwień, zakładu opieki zdrowotnej lub innej właściwej placówki utworzonej lub wskazanej przez jednostkę samorządu terytorialnego albo do miejsca zamieszkania lub pobytu.

Organy samorządu terytorialnego w miastach liczących ponad 50 tys. mieszkańców mogą organizować i prowadzić izby wytrzeźwień. Mogą, ale nie muszą. I robią to niechętnie, bo utrzymanie tego typu miejsca to dla miasta spore finansowe obciążenie. - W roku 2011 na działalność  izby wytrzeźwień w Katowicach urząd miasta postanowił przeznaczyć około 1,3 mln zł - informuje rzecznik prasowy Joanna Górska.

Z kolei w Inowrocławiu na ten cel w ubiegłym roku wydano blisko 2 mln zł. Problem pojawia się bowiem w momencie, gdy przebywająca w izbie wytrzeźwień osoba nie jest w stanie zapłacić 250 zł za pobyt w placówce. Wówczas koszty ponosi miasto, koszty, które obejmują m.in. opiekę nad osobami nietrzeźwymi, zapewnienie im świadczeń sanitarno-higienicznych i pomocy medycznej w nagłych przypadkach. Dlatego też w niektórych miejscowościach z izb wytrzeźwień po prostu zrezygnowano.

- Koszty utrzymania izby wytrzeźwień, związane z brakiem realnych możliwości na ściągnięcie opłat za pobyt w niej od osób bezrobotnych i bezdomnych przesądziły o likwidacji kolejnych tego typu placówek, szczególnie w mniejszych miejscowościach - podsumowuje Agnieszka Małecka, pełnomocnik ds. profilaktyki i rozwiązywania problemów alkoholowych gminy Morag.

Anna Gromska, zastępca dyrektora Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Kielcach podkreśla, że dotychczasowa formuła funkcjonowania izb wytrzeźwień wyczerpała się. - Wysokie standardy stawiane przez prawo w zakresie usług medycznych, pomocy społecznej, a także gwarantowanych wolności obywatelskich, zdecydowały ostatecznie o likwidacji placówki - podkreśla.

Gdzie zatem jeszcze trafiają ci, którzy przesadzili z alkoholem?

- Nietrzeźwi mieszkańcy Kielc, niewymagający pomocy lekarskiej, zostaną przewiezieni przez policję i straż miejską do miejsca zamieszkania. Sprawcy wykroczeń niepotrzebujący pomocy lekarskiej,  będą natomiast przebywać w pomieszczeniach dla osób zatrzymanych komendy miejskiej policji do czasu ich wytrzeźwienia, po czym policja podejmie wobec nich kroki prawno-karne - mówi Anna Gromska.

Jak dodaje, w przypadku osób nietrzeźwych wymagający opieki lekarskiej i bezdomnych, ci  pierwsi będą hospitalizowani, a drudzy znajdą bezpieczne schronienie w działającej od 1 listopada 2011 r. jednostce organizacyjnej pomocy społecznej - punkcie pomocy doraźnej dla osób bezdomnych Miejskiego Ośrodka Pomocy w Rodzinie.

Niestety dużo sprawniej wszystko wygląda w teorii aniżeli w praktyce. W miastach, w których nie ma izby wytrzeźwień kłopot z osobami pod wpływem alkoholu ma właśnie policja i szpital, gdyż dodatkowy obowiązek opieki nad nimi utrudnia im normalne funkcjonowanie.

Z identycznym problemem w miastach, gdzie nie ma izb wytrzeźwień, borykają się szpitale. Personel medyczny, który swój czas powinien poświęcić przede wszystkim chorym pacjentom, musi przeznaczyć go na opiekę nad osoba pijaną. A ta nie należy do łatwych.

- Nietrzeźwi przywożeni na SOR naszego szpitala nierzadko awanturują się, przeszkadzają innym i nierzadko naprawdę trudno nad nimi zapanować - podkreśla Paweł Gawroński, rzecznik prasowy Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Kaliszu. - Co więcej, gdy nie można ustalić personaliów takiej osoby, to koszty utrzymania ponosi Fundusz. Taka sytuacja jest więc uciążliwa -  dodaje.

Szansą dla  izb wytrzeźwień  byłoby ich  przekształcenie w  szpitalne oddziały  odtruwające i odwykowe oraz  funkcjonowanie w  ramach ośrodków leczenia uzależnień.  Ale nikt nie jest w stanie powiedzieć kiedy i jak szybko to nastąpi.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH