Zakazu używania e-papierosów w miejscach publicznych nie będzie? Fot. archiwum

Propozycja wprowadzenia zakazu palenia w miejscach publicznych budzi wiele kontrowersji. Rząd zmienia strategię uznając, że zbyt duże restrykcje mogą być przeciwskuteczne.

Tak zmiana stanowiska to ukłon w kierunku osób, które przez e-papierosy próbują rzucić palenie. Zmiana przepisów będzie miała przy tym wymiar biznesowy. Nawet najdrobniejsze ustępstwo przełoży się na wyniki finansowe branży, a ograniczenie palenia e-papierosów zahamowałoby rozwój tego sektora.

Zakaz używania e-papierosów w miejscach publicznych był inicjatywą własną ministerstwa. Takich zapisów nie narzuca dyrektywa unijna.

Konsumpcja e-papierosów w najmłodszej grupie wiekowej na świecie stale rośnie. Z opublikowanych w kwietniu badań FDA wynika, że w 2015 r. w USA po e-papierosy sięgało już 16 proc. uczniów. Dla porównania w 2014 r. odsetek ten wynosił 13,4 proc., a w 2011 r. – zaledwie 1,5 proc. W Polsce obecnie jest ponad 1,5 mln stałych i okazjonalnych użytkowników elektronicznych papierosów, którzy rocznie wydają na ich zakup nawet 1,5 mld zł.

Eksperci wskazują, że jeżeli urzędnicy złagodzą przepisy, to na proponowanej zmianie zyska przede wszystkim British American Tobacco, który we wrześniu 2015 r. przejął firmę CHIC. To największy w Polsce dystrybutor e-papierosów i właściciel najpopularniejszych u nas marek.

Więcej: www.gazetaprawna.pl

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH