Wprost nie wycofuje oskarżeń wobec Neumanna

Naciski i lobbowanie ze strony wiceministra zdrowia Sławomira Neumanna doprowadziły do podpisania umowy z kliniką, która oszukiwała pacjentów - pisze Wprost i podtrzymuje oskarżenia zawarte we wcześniejszej publikacji i wyjaśnia, dlaczego premier broni wiceministra zdrowia.

W artykule ”Neumann - przypadek kliniczny” tygodnik przypomina, że - jego zdaniem - miała miejsce ”nadzwyczajna aktywność Neumanna w lobbowaniu na rzecz prywatnej kliniki, która na 1,5 mln zł oszukała pacjentów”.

CzytajSławomir Neumann: z tygodnikiem Wprost spotkamy się w sądzie

Dlaczego jednak, zdaniem Wprost, Donald Tusk broni tego polityka?

Odpowiedź jest prosta. Według tygodnika, premier ma ogromny problem z Ministerstwem Zdrowia i z jego szefem Bartoszem Arłukowiczem, który nie panuje nad resortem. Tajemnicą poliszynela jest, że szef rządu od dłuższego czasu przymierza się do strącenia Arłukowicza ze stanowiska. Minister nie spełnia jego oczekiwań, a kandydatem na jego następcę był właśnie Neumann, bliższy Platformie, Tuskowi i mający opinię polityka sprawniejszego i bardziej decyzyjnego niż obecny minister - wyjaśnia Wprost.

Dlatego wspomniana publikacja pokrzyżowała te plany, stawiając Tuska w trudnej sytuacji. W siódmym roku rządów wychodzi na to, że do wymiany jest całe kierownictwo odpowiedzialne za system ochrony zdrowia: chaotyczny minister, jego zastępca i szef NFZ Marcin Pakulski - komentuje tygodnik.

Tymczasem wiceminister Neumann przyjął ciekawą taktykę obrony. By odwrócić uwagę od swojej zadziwiającej aktywności, postanowił opublikować SMS-y dziennikarki Wprost, która próbowała go nakłonić, by odniósł się do zebranego przez nią materiału. Grozi sądem, ucieka w dygresje, w absurdalny sposób tłumaczy, że stał na straży prawa.

A sprawa jest dość prosta - uważa Wprost i zestawia fakty. Dysponujący publicznymi pieniędzmi NFZ nakrył klinikę na sporych nadużyciach. W dwóch instancjach Fundusz zdecydował, że trzeba się rozstać z tym podmiotem. Dzięki zadziwiającej i dotąd niespotykanej aktywności polityka firma uznana przez NFZ za niechcianą ma lukratywny, publiczny kontrakt na kolejny rok. A szefowa NFZ, która się temu sprzeciwiała, w niejasnych okolicznościach z dnia na dzień straciła pracę.

Zdaniem tygodnika takie są fakty. I nie zmienią tego nawet najgłośniejsze pohukiwania ministra Neumanna oraz zapewnienia premiera, że wszystko jest czyste - konkluduje Wprost.

Więcej: www.wprost.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH