Wojciech Matusewicz: skończy się wycenianie terapii z powietrza Wojciech Matusewicz FOT. PTWP

Jesteśmy bardzo pomocni dla decydentów. Oczywiście zdarza się, że mamy odrębne zdania. Ale swoje rekomendacje wydaję z najlepszą wiedzą i własnym sumieniem - mówi w wywiadzie dla Rynku Zdrowia* dr Wojciech Matusewicz, prezes Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji, podsumowując 10 lat jej działalności.

Rynek Zdrowia: - Wprowadzenie zasad oceny technologii medycznych (health technology assessment, HTA) do naszego systemu było podyktowane względami finansowymi?
Wojciech Matusewicz: - We wszystkich krajach budżety na medycynę były coraz bardziej napięte. W latach 80 XX wieku nauczano już farmakoekonomiki, ale wtedy jeszcze HTA nie była powszechnie akceptowaną metodą oceny. Holendrzy wprowadzili ją jako pierwsi do systemu, ale bez umocowania prawnego.

Pierwszą analizę HTA z prawdziwego zdarzenia wykonali Szwedzi. Dotyczyła oceny procedury tomografii komputerowej pod względem skuteczności, bezpieczeństwa i kosztów stosowania. Pod koniec lat 90. HTA upowszechniła się i decyzje dotyczące finansowania ze środków publicznych nowych procedur medycznych, których pojawiało się coraz więcej, nie mogły obyć się bez rekomendacji agencji. Oceny dotyczyły głównie skutków ekonomicznych dla systemu.

Do nas ta idea dotarła z opóźnieniem. W 2005 roku ówczesny minister zdrowia, Marek Balicki, wydał zarządzenie powołujące do życia AOTM (obecnie - AOTMiT - red.). Wszyscy uczyli się, co to jest ocena technologii medycznych, na czym się opiera. W praktyce realizacja wyglądała jeszcze mało efektownie.

- Jednym z powtarzanych zastrzeżeń jest systemowy problem braku powiązania opinii i rekomendacji z decyzjami polityków. Dlaczego Minister Zdrowia może, ale nie musi brać pod uwagę rekomendacji?
- Wynika to głównie z małego budżetu na ochronę zdrowia, który u nas nie dorównuje wydatkom innym państw. Na świecie jest niewiele agencji, takich jak brytyjski NICE, która jest niezależnym organem. Jej rekomendacje są wiążące dla decydentów. Podobnie jest w Australii i częściowo w Kanadzie.

Trzeba pamiętać, że zakres działań polskiej agencji ulegał zmianom. Do 2009 roku nie było obligatoryjnego wymogu wnioskowania przez Ministra Zdrowia o wydanie rekomendacji przez prezesa Agencji.

Dlatego w pierwszych latach działalności AOTMiT nie była zbyt aktywna. Dopiero tzw. ustawa koszykowa z 2009 roku narzucała resortowi zdrowia wymóg opiniowania procedur, które miały trafić do koszyka świadczeń gwarantowanych.

Ustawa koszykowa nadała Agencji osobowość prawną i było pierwszym ważnym etapem osadzania Agencji w systemie. Rekomendacje, które wychodzą z AOTMiT, są jednym z elementów procesu decyzyjnego. Stoimy na straży ochrony środków publicznych, co oznacza, że analizy ekonomiczne i finansowe, przy ograniczonych środkach budżetowych, zawsze były bardzo ważne.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH